search

HUM

41,99 zł
Brutto
Ilość

 

Polityka prywatności

 

Zasady dostawy

 

Zasady reklamacji


opis:

Zarejestrowane w jednym tygodniu BRAIN, DOG i HUM są znakomitym przykładem improwizacji w procesie.

Piotr Mełech, Jacek Mazurkiewicz i Vasco Trilla uprawiają wolną formę w muzyce od lat. Każdy z nich w Multikulti Project wydał po kilka płyt. W centrum ich zainteresowań, za każdym razem są raczej pomijane w głównym nurcie kultury i sztuki zdarzenia nagłe, nieoczekiwane, incydentalne. Ich reakcje nie wynikają z żadnych schematów, czy ukrytych wzorów. Tkają z nich zmysłową i elektryzującą opowieść, wywiedzioną z głębin różnorodności ich pragnień i fantazji. Doświadczanie ich muzyki jest zawsze dla słuchaczy jakimś wyjściem poza. Poza przyzwyczajenia, stereotypy i oczekiwania, poza samych siebie.
W ich artystycznym imaginarium słowa takie jak "moje", "twoje" blakną, a takie jak "nasze", "wspólne" nabierają światła.

BRAIN (koncert z MÓZG Warszawa), DOG (koncert z PIES andaluzyjski) i HUM (sesja studyjna) - trzy płyty, trzy różne miejsca. trzy odrębne formy, trzy etapy improwizacji w procesie - podstawowego doświadczenia ich artystycznego istnienia.
Tomasz Konwent - wydawca
WYBRANE RECENZJE/SELECTED REVIEWS

Polish Jazz Recordings and Beyond * * * * *
Finally, El Triplete, registered in one week by the phenomenal super-trio at Mózg in Warsaw ("Brain"), at Pies Andaluzyjski in Pozna« ("Dog"), and at the A perfect example of the process of free improvised and free creation.

For, one of the most important productions of Multikulti Project ever realized, and one of the most important examples of this kind of music in general. "Brain" contains two tracks: "Brain One" and "Another Brain". The first one starts with a beautiful overblown cadenza for clarinet, joined later by the drums and electronics. The middle part is dominated by wonderful electronics, while the final one bass clarinet supported by bass and drums returns in some sense to the free jazz tradition. "Another Brain" is similar, yet very different it is more abstract and peaceful tune, in the best of Jacek turns to fingerpicking later, while Piotr starts with a lot of dramatic aspects, mostly created by the moody lines of the bass clarinet. The final "free jazz" part for clarinet is delightful. A masterpiece concert!!!

"Dog" contains four tracks and is again quite different from "Brain". The opening "Aralez" is notable for incredible bass bowing by Jacek and Vasco's usual, but completely surprising exhibition of miraculous effects.
Jacek turns to fingerpicking later, while Piotr starts with the overblown clarinet, but then continues in a "lean" manner ion the bass clarinet. The highlight for me is the 16 minutes long "Pesanta", a mo0re "traditional" free improvised ballas, with wonderful bass clarinet and bass lines, and Vasco keeping to be a wizard. The final oscillating between explosive orgasmic moods and peaceful, "melodic" motifs is amazing! "Komainu" and "Psoglev" are much shorter, but both carry a lot of beauty and, especially "Komainu", meditative reflection.

The studio session "Hum" is the ends, that crowns this opus magnum! There are five track named after various cities all over the world. The music is more dominated by electronics s the opening "S~a Paulo illustrates. "Phnom Pehn" is one of the most beautiful free improvised minimal music I have ever heard. But, the highlight is the stupendous "Washington D.C.", on which Damian Pielka joins on guitar. "Helsinki" is notable for fantastic clarinet phrases at the end, and "Tehran"... is just magisterial.
by Maciej Lewenstein


spontaneousmusictribune.blogspot.com
Trzy w jednym, choć każdy z osobna także! Niemal w cztery lata po powstaniu, nareszcie jest z nami niebywała trylogia swobodnej improwizacji na klarnet, kontrabas i perkusjonalia!

Nagrania, które dziś posłuchać możemy na płytach Dog, Hum i Brain, powstały w trakcie czwartego tygodnia lutego. Najpierw był koncert w poznańskim Psie Andaluzyjskim (21.02), potem w warszawskim Mózgu (24.02), a na koniec tygodnia, w okolicznościach studyjnych Tuczna, miała miejsce rejestracja dźwięków bez oklasków (27.02) *). Zgodnie wszakże z numeracją katalogową wydawcy, Multikulti Project, słuchamy najpierw koncertu starszego, potem nagrania studyjnego, a na końcu koncertu młodszego. Dodajmy, iż taka, a nie inna sekwencja odsłuchu, definitywnie wzmacnia dramaturgię całości.

Piotr Mełech gra na klarnecie i klarnecie basowym (na płytach Hum i Brain, używa elektroniki), Jacek Mazurkiewicz gra na kontrabasie (na płytach Hum i Brain, również używa elektroniki), a Vasco Trilla gra na perkusji i instrumentach perkusyjnych. W jednym nagraniu sesji studyjnej, muzyków wspomaga na gitarze Damian Pielka (przy okazji, realizator nagrania). Płyty dostępne są na separatywnych wydawnictwach, zatem w przypływie kosmicznej głupoty, zamiast kupić całość, możecie też nabyć pojedyncze dyski z trylogii.

Dog, 39:12, 4 tracks

Szelest ciszy perkusjonalii, rezonans talerzy, drżenie klarnetu basowego i kontrabasu, które nie wydały jeszcze pierwszego dźwięku, ale czujemy doskonale ich obecność na scenie. Posuwiste, suche frazy, czynione mocą ontologicznego skupienia. Po chwili klarnet basowy łapie łyk semickiej melodyki i swoją masą kradnie przestrzeń nagrania. W szóstej minucie na gryfie kontrabasu pojawia się smyczek, towarzyszy mu orkiestra talerzy i dzwonków. Po trzech kolejnych minutach klarnet basowy daje znak, by rozpocząć marsza pogrzebowego prawdziwie nowej generacji. Tria nabiera dynamiki i zdaje się spoglądać ku free jazzowym rozwiązaniom dramaturgicznym. Błyskotliwe, chropowate brzmienie masywnej narracji, w trakcie której na każde pytanie udzielana jest prawidłowa odpowiedź. Trwająca kwadrans pieśń otwarcia przygasa repetującym kontrabasem.

Druga i trzecia improwizacja są krótsze, nieco bardziej zwarte w formie. Ta druga budzi się w tubie klarnetu basowego, obok smyczek, dzwonki i wataha małych robaczków, wypuszczona na spacer po glazurze werbla. Narracja płynie jednym strumieniem, tryska bezpretensjonalną urodą. Pod sam koniec tej części kontrabasista w samotności zrywa szkliwo z ołowianych strun, a klarnet basowy prycha w oddali. W kolejnym odcinku muzycy proponują skromnego walczyka, który rodzi się na gryfie kontrabasu. Klarnet basowy śpiewa, perkusjonalia drżą złowieszczym rytmem. Całość bystrze narasta pod masywnym przewodnictwem dęciaka, po czym wygasa na barkach kontrabasu, ale światło gasi ostatecznie ten pierwszy.

Finałowa partycja Psiego koncertu – preparacje czynione smyczkiem na strunach kontrabasu, małe, perkusyjne wprowadzenie, także z akcentami preparacji. Post-industrialne wejście w ostatni kwadrans improwizacji. Cichy klarnet próbuje zaistnieć dopiero w połowie czwartej minuty. Trilla uruchomił właśnie armię wibratorów, a Mazurkiewicz grzmi całym ciałem, zatem Mełechowi nie jest tu łatwo. Prosi o głos, skomle, łasi się do stóp wielbłądów. Po szóstej minucie percussion biorą łyk powietrza, a kontrabas już tylko drży z wysiłku. Klarnet wykorzystuje okazję i brnie w zmysłowy taniec. Po chwili podrywa do lotu partnerów i trio w ułamku sekundy zaczyna przypominać free jazzowy walec. Niemal pięciominutowa ekstaza Mełecha kończy się, a ster narracji wpada w ręce Mazurkiewicza. Jego instrument grzmi i ryje bruzdy w podłodze. Dzwonki w dalekim tle skutecznie nawołują do finalizacji koncertu.
autor: Andrzej Nowak

polish-jazz.blogspot.com
Released as three separate CDs, this is obviously a unified release documenting live performances by the Improvised Music/Avant-Garde Jazz trio comprising of Polish clarinetist Piotr Mełech, bassist Jacek Mazurkiewicz and Spanish drummer Vasco Trilla, recorded in February 2016 at three clubs in different cities in Poland. Guitarist Damian Pielka takes part on one track. The albums present four / five / two improvised tracks respectively, all obviously credited to the three members of the trio.

Although all the three concerts were recorded by the same trio within one week, the music on the separate CDs differs significantly, presenting completely diverse facets of the trio's possibilities. Improvised Music is of course created in the spur of the moment and such diversity speaks highly of the abilities of the trio both on the individual and ensemble levels.

Listeners familiar with the European Improvised Music scene are obviously already familiar with the names of these musicians, since they all performed and recorded prolifically in the last decade and are considered as some of the most interesting representatives of the genre.

Since both Mełech and Mazurkiewicz employ electronics on regular basis, the music on these albums depicts the polarity between purely acoustic and almost completely electronic music, with everything in between. It seems that the usage of electronics opened up the possibilities, both of the contemporary modern European Jazz and the more adventurous Free Jazz/Avant-Garde scene, which embraced electronics as an integral part of the accessible instrumental palette, a trend growing stronger towards the end of the decade.

The reception of this music is of course highly individual, but I found all thee albums to be highly interesting and absorbing, and the diversity of the music is a strong incentive to try and listen to the whole set in one go. But of course it is also entirely possible to listen to them separately. Overall this is a great document of the live concerts, which stand on its own in the recorded version and offers challenging, but highly aesthetic listening experience. Highly recommended to all Improvised Music enthusiasts!
By Adam Baruch
MPI048

Opis

Wydawca
Multikulti Project (PL)
Artysta
Mełech / Mazurkiewicz / Trilla
Nazwa
HUM
Zawiera
CD
chat Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.