Caustic Love [Vinyl 2LP]

89,99 zł
Brutto
Ilość

 

Polityka prywatności

 

Zasady dostawy

 

Zasady reklamacji

Indie Pop / Avant Pop / Muzyka alternatywna
premiera polska:
2014-04-14
kontynent: Europa
kraj: Szkocja
opakowanie: kartonowe etui
opis:

opis wydawcy:
Blisko pięć lat trzeba było czekać na nowy studyjny album fantastycznego Szkota włoskiego pochodzenia, Paolo Nutiniego, lidera wśród przedstawicieli nowej fali piosenkarzy, kompozytorów i autorów tekstów. Artysta podziękował fanom za cierpliwość przepiękną kolekcją piosenek, której nadał tytuł "Caustic Love".

Głos ma tak dojrzały, że wydaje się, iż słyszymy artystę z kilkudziesięcioletnim stażem. Głęboki, ciepły, mocny, delikatnie zachrypnięty. A Paolo Nutini 9 stycznia 2014 roku skończył dopiero 27 lat! Jak na tak młodego twórcę, Szkot osiągnął bardzo wiele i od ładnych paru lat zaliczany jest do światowej czołówki wokalistów i kompozytorów. Ma niewiarygodny talent i doskonałe wyczucie, dzięki któremu tak zgrabnie łączy w swoich piosenkach różne style.

Paolo Nutini nigdy nie ukrywał, że bardzo bliskie jego sercu są funk i soul. Dowód jego miłości do takiego grania znajdziemy niejednokrotnie na albumie "Caustic Love". Doskonałym wprowadzeniem do zawartości krążka jest singlowa piosenka "Scream (Funk My Life Up)”. To nagranie, w którym z elegancją i wyczuciem Paolo zmieszał funk, soul, przyprawiając go szczyptą gospel oraz z lekka bluesowym wokalem. Piosenki na "Caustic Love" Nutini nagrywał w paru studiach, między innymi w Walencji, Londynie, Glasgow oraz w Stanach Zjednoczonych. Za produkcję odpowiadał Nutini oraz Dani Castelar.

Przypomnijmy, że wielka kariera Paolo Nutiniego zaczęła się w 2006 roku, gdy zachwycił świat debiutancką płytą "These Streets", która tylko na Wyspach sprzedała się w ponad 1,5 mln egzemplarzy. Wynik ten powtórzył wydany trzy lata później album "Sunny Side Up", który dał Paolo nominację do prestiżowych nagród Ivor Novello oraz BRIT Awards. Tę pierwszą Szkot zdobył.

polifonia.blog.polityka.pl
(. . .) Joe Cocker, Otis Redding i tak dalej (stareńki label Atlantic podsuwałby jeszcze Raya Charlesa, a lekkość i fraza w paru momentach – Steviego Wondera). Taka też momentami jest stylistyka nagrań, chwilami - ale z rzadka - przetykanych jakimiś bardziej współczesnymi zabiegami. Do tego dochodzi więc jeszcze jeden aspekt: głosy białe i czarne, młode białe głosy w konwencji niegdyś zarezerwowanej dla wybitnych czarnych głosów.
Wszystko to oczywiście można bagatelizować, dopóki umiejętnościom - bezwzględnie wyjątkowym w tym wypadku - nie towarzyszą piosenki. A tutaj mamy zderzenie młodego głosu z repertuarem dobrze wymyślonym (zresztą w większości przez samego Nutiniego) i bezwzględnie wystylizowanym na retro. Proszę sobie w tym miejscu zwizualizować – albo raczej wyobrazić brzmieniowo – Amy Winehouse w męskim wydaniu. Owszem, brakuje może tej odrobiny szaleństwa, jaką miała niegrzeczna Amy, ale są wszystkie niuanse takiego soulowego śpiewania, któremu towarzyszy świetnie grająca sekcja rytmiczna i ładnie zaaranżowane dęciaki. Słuchałem zresztą płyty „Caustic Love” wielokrotnie, usiłując się wzbić na wyżyny krytycyzmu i owszem, już chciałem krzyknąć, że wtórna, ale za każdym razem kapitulowałem w okolicy siódmego na płycie „Better Man” z ciągnącym się w nieskończoność chórkiem i bluesową gitarą. A niestety, po siódmym przychodzi sztych w postaci ósemki – „Iron Sky” – z przepięknym riffem dęciaków, na który w latach 70. można by było podrywać dziewczyny, a w w XXI wieku to już i dziewczyny, i chłopaków. Może i Nutini mnie na to nie poderwał, może się od razu nie zakochałem i nie zmienię się teraz w kolekcjonera jego singli, ale powiedzcie mi: gdybyście mieli zrobić z jakiejkolwiek płyty w tym roku prezent zarazem dla babci i wnusi, dla pana od glazury i pani z domu kultury, to czy nie stanęłoby czasem na czymś takim? Czy w poszukiwaniu wspólnego mianownika – o którym wspominam tutaj dość często – w postaci jakiejś współczesnej muzyki pop czytelnej i możliwej do polubienia dla większości, nie zawędrowalibyśmy w tym roku wszyscy w okolice Nutiniego? Oj, będzie ta płyta schodzić. Może nie sukces Adele, ale spodziewałbym się w tym roku sukcesu liczonego w milionach. Ale nawet to pewnie nie obrzydzi mi do końca tego albumu (. . .)


zatopionywciszy.blogspot.com
(. . .) Już singlowy „Screm (Funk My Life Up)” w znakomity sposób ukazuje jak należy adaptować klasyczne funkowe podejście do nowych czasów. Kawałek podobnie jak „Fashion” znakomicie buja wprawiając nie tylko ciało, lecz i umysł w tembr tanecznej pulsacji. Paolo brzmi w nich niczym James Brown lub Sly Stone nowego wieku. „Let Me Down Easy” z wykorzystanym klasycznym refrenem Bettye Lavette to soulowa wrażliwość, połączona z gospelowa wrażliwością i popową chwytliwością. Ballada „Iron Sky” brzmi jak najznakomitsze nagrania Curtisa Mayfielda. Wokalnie Paolo wspina się w niej na wyżyny, czarując i rozdzierając głosem kolejne wersy. Znakomicie wypada tu chórek (kojarzący się nieco z z „The Great Gig in the Sky” Pink Floyd). Subtelnie jazzuąca ballada „Diana” z wyśpiewanym falsetem refrenem to jedna z najpiękniejszych piosenek w historii Paolo. „Looking For Something” to ułożony z blues-jazzowych fascynacji klimat rodem z Billa Withersa. Bardziej nowo-orleańskie klimaty przynosi rozbujany rytmem „Numpty”. Warto wspomnieć również o smooth-soulowym „Better Man” przynoszącym chwilę wytchnienia, czarującym klimatyczną gitarową solówką, czy swobodnym, lekkim „Cherry Blossom”. Zresztą płyta to po prostu 13 świetnych kompozycji, z których każda brzmi jak klasyk (. . .)

”Caustic Love” dostępna na dwóch nośnikach:
CD w cenie 59,99 zł
Vinyl 2LP w cenie 89,99 zł

Editor's Info

Paolo Nutini returns with a career defining new album that showcases his maverick talent and incredible vocal prowess with a maturity way beyond his 27 years.

Almost five years after the release of his classic ‘Sunny Side Up’ album, Paolo Nutini steps back in the ring with Caustic Love an album that aims straight for the heart with a heady mix of stripped down soul and cast-iron funk as exemplified by first single ‘Scream (Funk My Life Up)’.

Released April 14th on Atlantic Records, Caustic Love features highly original songs written by Paolo and largely produced by Paolo and Dani Castelar. The album was recorded in Valencia, London, Glasgow and the USA.

With Paolo Nutini you never know what to expect and this sparkling new album is no exception. He exploded onto the scene in 2006 with his pop flavoured “These Streets’ selling 1.5 million in the UK. Three years later he moved on again, with the acclaimed ‘Sunny Side Up’. Brit nominated, Ivor Novello winner, he was the biggest selling UK male artist of 2009 and 2010.

Now he’s back with a groove laden, dark & stormy musical celebration that looks set to finally establish Paolo Nutini as one of the finest songwriters and performers to emerge from the UK in recent years. Lightning strikes.

utwory:
1. Scream (Funk My Life Up) [3:09]
2. Let Me Down Easy [3:32]
3. Bus Talk [1:30]
4. One Day [5:06]
5. Numpty [3:54]
6. Superfly [1:13]
7. Better Man [5:29]
8. Iron Sky [6:13]
9. Diana [3:35]
10. Fashion ft. Janelle Monáe [3:06]
11. Looking For Something [6:21]
12. Cherry Blossom [6:17]
13. Someone Like You [2:09]

wydano: 2014-04-14
more info: www.atlanticrecords.com
more info2: www.paolonutini.com
2564631229

Opis

Wydawca
Atlantic (USA)
Artysta
Paolo Nutini
Nazwa
Caustic Love [Vinyl 2LP]
Instrument
vocals
Zawiera
Vinyl 2LP
chat Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.