search

The New Gary Burton Quartet: Guided Tour

77,99 zł
Brutto
Ilość

 

Polityka prywatności

 

Zasady dostawy

 

Zasady reklamacji


opis:

jazzarium.pl:
„Zespół może być złożony z najlepszych muzyków na świecie, a jeśli nie staną się oni grupą, to nie stworzy nic interesującego” – tak kiedy powiedział jeden z największych na świecie wibrafonistów Gary Burton.

Takich grup w karierze Burtona było przez ponad pięć dekad co najmniej kilka. Teraz też skompletował taki zespół i nazwał go może nie jakoś specjalnie finezyjnie, bo The New Gary Burton Quartet, ale też trudno oczekiwać, żeby poświęcał szczególnie dużo uwagi finezji nazwy. Brandem jest tu przede wszystkim jego nazwisko. I śmiało można powiedzieć, że brandem są nazwiska towarzyszących mu muzyków, choć ci jeszcze nie dopracowali się sławy takiej jak Pat Metheny, Chick Corea, Larry Coryel (tak na marginesie wszyscy byli w swoim czasie członkami burto nowskich zespołów). Na perkusji Antonio Sanchez, na kontrabasie Scott Colley, a na gitarze młody i oszałamiający Julian Lage.

Nowy kwartet Gary’ego Burtona, wraz z płytą „Guided Tour” zapisuje się w jazzowej historii drugim już albumem. Pierwszy „Common Ground” był płytą zaskakującą, olśniewającą, przypominającą o tym jak ważną rolę w karierze wibrafonisty owe kwartetowe zespoły odgrywały, a także albumem, który mógł dla niedowiarków być dowodem co najwyżej szczęśliwego trafu, jednorazowym zdarzeniem, które nie przetrwa długo. Niedowiarki się myliły. Kwartet przetrwał, ma się znakomicie nawet pomimo, że omawiana płyta już siłą rzeczy takim zaskoczeniem być nie może.

Może i nie może. Niemniej, jeśli chcemy poszukać w obrębie czystego nowoczesnego jazzu propozycji godnej rywalizowania z „Guided TOur” to będzie raczej ciężko. U Burtona życie zaczyna się widać po 70. Każdemu życzyłbym, żeby w tym wieku potrafił znane jazzowe formuły nasycać zdarzeniami takimi, jakich świadkami jesteśmy tutaj. Niby nic wielkiego, bo przecież to, co przynosi nam Burton to nic innego niż tzw. contemporary mainstream, niemniej ani przez chwilę nie da się odczuć, że dla kwartetu to co najwyżej typowa formuła muzykowania.

Znakomite kompozycje, bardzo klarowna ich architektura wyraźnie sygnalizują, że ich autor dysponuje bardzo jasnym i prężnym umysłem. Ponadto brzmienie zespołu. Chciałby się powiedzieć idealnie zharmonizowane, z dokładnie taką ilością miejsca dla każdego z grających, aby mógł pokazać swój wielki kunszt, a także wpisać się ogólną brzmieniową aurę bez uszczerbku na własnym charakterze.

O predyspozycjach instrumentalnych członków grupy opowiadać nie ma co. Prawdziwe mistrzostwo. Chwalenie Antonio Sancheza i Scotta Colleya, każdego z osobna, to zwyczajna strata czasu, ale trzeba przyznać, że razem stanowią prawdziwie bajeczną sekcję rytmiczną. Burton wiadomo, nawet jeśli ma się innych faworytów w dziedzinie nowoczesnego wibrafonu, to klasy, kunsztu i rozmachu odmówić muz uniesposób. No i ten Julian Lage – gitarzysta jakich mało. Jakże bezczelnie łatwo wszystko mu przychodzi, jak inaczej brzmi niż inni jazzowi gitarzyści i jak cudownie, choć bez uciekania się do „przesterów”, tym swoim brzmieniem zaostrza brzmieniowe kontury całego bandu, dając mu zarówno siłę i wiatr w plecy, jak również wywodzącą się z klasyki elegancję.

Bez dwóch zdań znakomity band, bez dwóch zdań znakomity album, który mam nadzieję wyląduje w kolekcjach wszystkich ceniących jazz na najwyższym z możliwych poziomie. I skoro już The New Gary Burton Quartet udowodnił, że nie jest chwilowym kaprysem lidera, to niechżesz go ktoś sprowadzi do Polski bo byłoby prawdziwą stratą nie posłuchać go na żywo.
autor: Maciej Karłowski

Editor's info:
On Guided Tour, jazz s most innovative and accomplished vibraphonist proves that The New Gary Burton Quartet which he premiered last summer on his Mack Avenue debut, Common Ground was no one-trick pony. Featuring the prodigal guitar genius Julian Lage as well as two veterans, bassist Scott Colley and drummer Antonio Sanchez, Guided Tour provides a road map to one of the most dynamic bands on the scene today.

On Guided Tour, Burton sought out original material from all the group s members (as he did with Common Ground), illuminating their wide range of cross-cultural musical styles. They outdid themselves this time, he says. The program includes Legacy a haunting ballad written by Scott Colley to honor his recently deceased father and the two Antonio Sanchez pieces that bookend the disc: the splashy Latin-themed opener, Caminos, featuring solos from only the percussion instruments (drums and vibes), and Monk Fish, a romp on familiar chords infused with the wry humor found in the music of bop-era pianist Thelonious Monk.

Three pieces from Lage demonstrate the unusually mature sense of composition that also marks his solos. In The Lookout, he cleverly recasts Careful, written by the influential guitarist Jim Hall (and one that Burton has recorded, with Hall himself, in the past). On Sunday s Uncle, we find Lage playing what Burton calls one of his own devilishly challenging melody themes with apparent ease, in counterpoint to my own part which is considerably less difficult I m happy to say before easing into a particularly memorably solo. And Helena exploits the guitar s Iberian heritage while updating that tradition with complex rhythms and jazz harmonies.

What s more, Burton a famously reticent composer, who has always relied primarily on others compositions for his repertoire contributed two new songs of his own. He describes the first, a jazz waltz entitled Jane Fonda Called Again, as whimsical and Bill Evans-ish (intentionally so). He might have added that it subtly recalls some of the legendary composers whose music has dovetailed with Burton s own throughout his career, such as Steve Swallow, Carla Bley and Pat Metheny, Lage s solo especially stands out. And Burton s Remembering Tano pays tribute to his tango mentor, the master composer and bandoneon player Astor Piazzolla (nicknamed Tano, for his Italian heritage), their 1986 collaboration The New Tango opened up a fresh avenue of world-music exploration for the vibist.

Two songs from outside the band complete the set list: the stately Michel Legrand ballad Once Upon A Summertime and pianist Fred Hersch s Jackalope, written (mostly) in 7/4 time and delightfully unpredictable in its phrasing.

For Burton, the proof of this album s success came several weeks after the musicians had left the studio. I can't judge an album very well right after I record it, having gone over and over the tracks in editing, mastering, etc., he says. So I always put a new project aside for a month or so, then come back to it and listen with fresh ears as I imagine a listener might hear it for the first time. And when I did that with Guided Tour, I was struck by the richness of the content, the range of the compositions, and how well the group captured each piece.

And, of course, the superb musicianship, but with players like these, that's a given. Add in a tour guide like Burton, and the path is clear, on an album likely to rank among the year s best. At 70, having already led one of the most remarkable careers in music history, Gary Burton seems to be just warming up, with a landmark year in 2013.
MAC1074

Opis

Wydawca
Mack Avenue Records
Artysta
The New Gary Burton Quartet
Nazwa
Guided Tour
Instrument
vibes
Zawiera
CD
chat Komentarze (0)
Na razie nie dodano żadnej recenzji.