Категории

Paradise Walk


  • Код: MPI034
  • Производитель: Multikulti Project (PL)
  • Цена: 41.99 zł
  • Порекомендовать продукт

Player




Avant Jazz / Free Improvisation / Avant-Garde
premiera polska:
2016-06-14
seria wydawnicza: Improvised Music Series
kontynent: Europa
kraj: Anglia
opakowanie: kartonowe etui
opis:

opis wydawcy:
Multikulti Project z dumą przedstawia trzecią już płytę w dyskografii formacji Deep Whole Trio, założonej przez gigantów europejskiej muzyki improwizowanej, saksofonistę Paula Dunmalla, kontrabasistę Paula Rogersa i perkusistę Marka Sandersa.
Płyta „Paradise Walk” to wulkan nieoczywistej kreatywności, współczesna odmiana muzyki jazzowej, która charakteryzuje się dużą dawką wolnej improwizacji i zdolności do muzycznego eksperymentu.

Paul Dunmall (1953) saksofonista jazzowy, który sięga czasami po szkockie dudy, zaliczany jest do czołówki europejskiej sceny jazzowej. Współpracownik Keitha Tippetta, Tony'ego Levina czy Barry'ego Guy'a. Jego obszerna dyskografia, obejmująca blisko 50-letnią aktywność to nagrania, wydane przez FMR (Future Music Records), Cuneiform, Slam.

Paul Rogers (1956), członek Spontaneous Music Ensemble, współpracownik m.in. Barry'ego Guy'a, Johna Edwardsa, Paula Dunmalla, Louisa Sclavisa, Johna Stevensa, Daunika Lazro, Michela Donedy, Evana Parkera, Ramona Lopeza, i Ivo Perelmana. Pod koniec 80-tych lat mieszkał w Nowym Jorku, gdzie poznał Gerry'ego Hemingway'a, Dona Byrona, i Toma Corę, Jest członkiem kwartetu Mujician, który tworzy wraz z Paulem Dunmallem, Tony'm Levinem i Keithem Tippettem.

Już od lat 90-tych Mark Sanders pozostaje jedną z centralnych postaci europejskiej sceny jazzowej. To muzyk, którego gigantyczny dorobek muzyczny świadczy o nieprawdopodobnej pracowitości, podpartej muzyczną świadomością oraz wirtuozerią. Sanders stale współpracuje z największymi muzykami naszych czasów jak Peter Brotzmann, Evan Parker, Barry Guy, Tim Berne, Harold Budd, Jah Wobble, Mark Dresser, Bill Laswell, Derek Bailey, David Sylvian i wielu innych.

Editor’s info:
Three of the most remarkable musicians in the UK presents brand new record.

Three masters at work – saxophonist Paul Dunmall, Paul Rogers on double bass and Mark Sanders on drums on the third release for the Deep Whole Trio.
It's clear that all three have worked together over many years, and the communication is telepathic and fueled by a wealth of collaborative ideas. Those ideas appear to come easily to the trio, but the playing is incredibly adept and authoritative, making the release truly impressive and rewarding.

"Paradise Walk" presents some of those three musicians most complex and stunningly improvisations. Three extended free improvisations of masterful playing.


Recorded November 24th 2014 Birmingham Conservatoire UK by Simon Hall assisted by Lewis Spink & Tom Woodley
mixed by Mark Sanders & Simon Hall
Design by Witold Oleszak
Producers: Mark Sanders, Paul Dunmall, Paul Rogers
Executive producers: Tomasz Konwent & Wawrzyniec Mąkinia


RECENZJE/REVIEWS:


IKS
:
Piękna, chciałoby się powiedzieć poetycka okładka mogłaby zwiastować liryczną muzykę. Zawartość tego krążka jest zdecydowanie inna, cioć nie brakuje jej atrakcyjności i wyrazistości.
Deep Whole Trio tworzą muzycy dobrze znani jazzowej publiczności, szczególnie lubiani przez fanów kręgu free improve – i właśnie w tych okolicach rozkwita muzyka, jaką możemy usłyszeć na Paradise Walk. Trudno wskazać tu pierwszoplanową postać. I dlatego, że dorobek oraz artystyczna osobowość każdego z instrumentalistów nakazują wielki szacunek, i dlatego, że płyta zdaje się być autentycznie wspólną zbiorową kreacją. Pięć długich, wielowątkowych, wielominutowych utworów, które składają się na ten album, tworzy rozedrganą, pulsującą całość, pełną wykonawczej pasji; będącej rzeczywistym dialogiem, nieustannie otwartym na mające dopiero nadejść pomysły.
Saksofonista Paul Dunmall sięga również po szkockie dudy – w tej konwencji instrument nieoczywisty, którego brzmienie dodaje graniu tria charakteru. Obok niego mamy Paula Rogersa na siedmiostrunowym kontrabasie oraz Marka Sandersa i jego skupione, a jednocześnie kolorystyczne granie na perkusji i instrumentach perkusyjnych.
autor: Tomasz Janas


polskieradio.pl:
Płyta „Paradise Walk” (wyd. Multikulti”) to trzecie w kolekcji grupy Deep Whole Trio, którą tworzą wielcy mistrzowie improwizacji: saksofonista Paul Dunmall, kontrabasista Paul Rogers i perkusista Mark Sanders, a to znaczy, że będzie głośno, agresywnie, mocno, po męsku, bez kompromisów.
Tak się zapowiadało i tak jest, choć oczywiście nie przez cały czas – w końcu pewne eksperymenty jak na „A road less travelled” warto przeprowadzać w ciszy i skupieniu. Wtedy dźwięki podrażniają nasze uszy, zmuszają nas do skupienia, może przymknięcia oczu, na pewno zaś mocno oddziałują na wyobraźnie. To zaś sprawia, że ta ponad 70 minutowa płyta nie musi wcale stać się perłą na półkach jedynie lubujących się w ostrym improwizowaniu.
Zaryzykuję stwierdzenie, że wiele ciekawych rzeczy mogą na tym krążku znaleźć też miłośnicy mainstreamu. Jeśli tylko mają trochę bardziej „otwarte uszy”.
autor: Mieczysław Burski


spontaneousmusictribune.blogspot.com
Derek Bailey zwykł mawiać, iż naprawdę udana swobodna improwizacja ma miejsce jedynie wtedy, gdy muzycy spotykają się ze sobą po raz pierwszy. Każde kolejne spotkanie z już rozpoznanym partnerem generuje schematy gry i nie jest odpowiednio kreatywne.

Bardzo cenię sobie radykalizm pewnych poglądów na muzykę i świat tego zacnego gitarzysty, ale akurat z tą tezą zupełnie się nie zgadzam. Gdy słucham płyt z udziałem Paula Dunmalla i jego imiennika Rogersa, mam wrażenie, że konstatacja Baileya ma dokładnie odwrotne zastosowanie w ich muzyce. Im więcej Panowie mają za sobą wspólnych nagrań, tym są one po prostu lepsze, a podstawowe parametry dobrej improwizacji – synergia w grupie i wzajemna empatia – rosną w tempie geometrycznym.

Powód do przywołania personaliów tych dwóch znaczących postaci brytyjskiego free improv/free jazzu jest w istocie bardzo konkretny i namacalny. Oto bowiem jedna z ich ciekawszych aktywności muzycznych – Deep Whole Trio – przybrała po raz trzeci postać edytorską, a dodatkowo zauważmy, iż stało się to w Polsce, za sprawą poznańskiego wydawnictwa Multikulti Project. Od kilkunastu dni w sprzedaży dostępna jest płyta Paradise Walk rzeczonego tria, w którym tym trzecim jest perkusista Mark Sanders, także znamienita postać brytyjskiej i europejskiej muzyki improwizowanej.

Jak już wcześniej zasygnalizowałem, Panowie Dunmall, Rogers i Sanders, mimo, iż w różnych konfiguracjach personalnych nagrali wspólnie ogromną ilość płyt, to w tym zestawie trzyosobowym popełnili …dopiero trzecią płytę. Po debiutanckim krążku Deep Whole (FMR Records, 2007), który dał nazwę formacji, po kilku latach ukazał się That Deep Calling (FMR Records, 2014), a obecnie rzeczony Paradise Walk (Multikulti Project, 2016). Ten ostatni zarejestrowany został w Konserwatorium w Birmingham, w listopadzie 2014. Po prawdzie nie wiem, czy w nagraniu uczestniczyła jakakolwiek publiczność, w każdym razie na płycie jej nie słychać. W trakcie 72 minut nagrania, podzielonego na pięć części, opatrzonych zgrabnymi tytułami, trójka wybitnych improwizatorów śmiało puszcza wodze narracji i w delikatnie zarysowanej estetyce jazzowej, snuje piękne opowieści. Elementy telepatycznego porozumienia między muzykami, głęboka empatia, znajomość partnera i umiejętność wpisywania się w jego pomysły, czy błyskawicznego reagowania na zaczepki lub podpowiedzi, sprawia, iż mimo braku zarysowanego kręgosłupa muzycznego Panowie pędzą po rajską szczęśliwość, nie natrafiając na jakiekolwiek rafy, niedopowiedzenia, czy ogniska zapalne, poddające w wątpliwość przyjęty kierunek działań improwizatorskich. A teza Baileya postawiona na początku tego tekstu po raz kolejny wali się w gruzy.

Od samego początku Mema mamy wrażenie, że całą maszynę improwizacyjną napędza swym siedmiostrunowym instrumentem basowym Paul Rogers (wyjątkowe połączenie kontrabasu, wiolonczeli i … sitaru!). Brzmienie ma oczywiście potężne, wypełnia nim przestrzeń Konserwatorium, niczym gaz łzawiący, choć lekko szorstkie. Być może to pokłosie warunków akustycznych pomieszczenia, a niekoniecznie zamysł muzyka, czy realizatora dźwięku. Dunmall zaczyna spokojnie na saksofonie sopranowym, ale już w kolejnym fragmencie A Road Less Travelled, po precyzyjnym wstępie Rogersa, dynamizuje grupową improwizację agresywnym altem. Rogers mu nie odpuszcza, wspomagając się smyczkiem, a Sanders dopowiada na perkusji do drugiego miejsca po przecinku, kontratakując ostrą synkopą. Involuntary Music For Others otwiera spokojnymi dzwonkami Sanders, sugerując bardziej ludyczny fragment płyty. To dobry trop! Po długim solo siedmiostrunowca w wyższym rejestrze, wchodzi Dunmall ze swoimi niesamowitymi bagpipes, czemu towarzyszy zaskakujący zjazd Rogersa w głębokie odmęty niskich częstotliwości. Piszczałki dostają lekkiego pogłosu, a my mamy wrażenie, jakby się fonicznie multiplikowały. Tymczasem kooperacja trójki świetnych kumpli wchodzi na kosmiczny poziom – kocia zwinność, tygrysia telepatia, łapanie w lot rozwichrzonych harmonii i uciekających quasi melodii instrumentu dętego. Wspaniały moment! Dzieło wieńczy Rogers bardzo… barokowo i kwieciście (jakież możliwości brzmieniowe ma ten siedmiostrunowiec!). W czwartym fragmencie Absorbtion Dunmall sięga po swój kolejny instrument i na bazie solowego popisu Rogersa zabiera wszystkich na tenorową podróż z zaskakującymi kontrapunktami. W finałowym fragmencie tytułowym powraca z altem i wprawia improwizację w ostry galop, który opanować może jedynie zdecydowanym soundem Rogers, a właściwie jego niebywały siedmiostrunowiec. Pięknie kwili przy delikatnym drummingu Sandersa, na co wchodzi z lekką awanturą sopran i trzyma klimat mini zadumy. Po chwili jednak dynamizuje dyskusję, ostrymi pasażami łamiąc kanony improwizacji w wysokich rejestrach, podczas gdy Sanders niespodziewanie łapie rockowy feeling. Na to Rogers zjeżdża najniżej jak potrafi, mając zdecydowanie inne zdanie niż partnerzy. Dunmall wchodzi w dyskurs, a nam zdaje się, że jednak trzyma w ustach alt. Rogers chce mieć oczywiście własne zdanie i przy wtórze perkusyjnego backgroundu, może już śmiało zmierzać ku skutecznemu finałowi. Godzina i blisko kwadrans mijają w mgnieniu oka.
autor: Andrzej Nowak

muzycy:
Paul Dunmall: soprano, alto & tenor saxophones, bagpipes
Paul Rogers: 7 string bass
Mark Sanders: drums, percussion

utwory:
1. mema
2. a road less travelled
3. involuntary music for others
4. absorbtion
5. paradise walk

total time - 72:21
wydano: 2016-06-14
more info: www.multikulti.com
more info2: www.marksanders.me.uk

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: