Kategorie

Mein Freund der Baum


  • Kod: WER032
  • Producent: Wide Ear Records
  • Wykonawca: Florian Stoffner / Rudi Mahall / Paul Lovens
  • Nośnik: CD
  • Instrument lidera: guitar
  • Cena: 59,99 zł
  • Poleć produkt

Avant Jazz / Free Improvisation / Avant-Garde
premiera polska:
2018-11-15
kontynent: Europa
opakowanie: digipackowe etui
opis:

spontaneousmusictribune.blogspot.com:
Jakże frapujące spotkanie trzech pokoleń europejskich improwizatorów! Weteran sceny, perkusista zacny i wielbiony, Paul Lovens na małym drumsecie, Rudi Mahall na klarnecie basowym, no i najmłodszy w tym gronie, szwajcarski gitarzysta Florian Stoffner. Płyta? Mein Freund Der Baum konsumuje w sobie dwa koncerty tria z kwietnia 2016 roku. Łącznie godzina zegarowa muzyki, cztery części. Panowie zagrają – cytuję za okładką płyty - Composed Free Improvisations.

Zürich. Od startu gitara Floriana (z prądem!) zacina bardzo baileyowsko, palce muzyka ślizgają się po strunach, robią pętle i stawiają zasieki, wchodzą w krótkie utarczki słowne z klarnetem basowym. Lovens, wiadomo, mistrzowsko czyni swoją powinność. To improwizator, który lubi ochłapy rytmu i energii rocka, wpychać pomiędzy szprychy dalece swobodnej improwizacji. Klarnet Mahalla – też bez zaskoczenia – preferuje mikro melodie, sprytne, taneczne synkopy, modulowane kipiącym z każdej części ciała muzyka dobrym humorem. Narracja upstrzona jest krótkimi eskalacjami, które oddzielają wielominutowe, spokojne, acz niepozbawione elementów konfrontacji, przebiegi improwizacji. Stoffner, najbardziej aktywny na scenie, wciąż szuka na gryfie gitary nowych rozwiązań, bez ustanku stara się zaskakiwać starszych partnerów rozwiązaniem dramaturgicznym, techniką artykulacji, czy szalonym pomysłem w stylu a może jednak zagram w ten sposób. Eksploduje pomysłami na molekularne incydenty wyzwolonej improwizacji (recenzent nie potrafi odnaleźć w tych wyczynach wątku composed). Każdy z muzyków snuje jakby swoją odrębną opowieść, jakkolwiek ilość punktów stycznych i interakcji zadowolić może najbardziej wybrednego słuchacza. Muzycy są stale aktywni, ciągle proponują nowe rozwiązania, a ilość ekspozycji solowych przyjmuje na stałe wartość zerową.

Lisbon. Pięć dni później. Początek dynamiczny, wręcz skoczny (ach, ten Rudi!). Gitarowe zawijasy Floriana, jego podstępna nadpobudliwość, potrafią jednak hamować temperament Ojca i Dziadka. Ciekawy pasus – Rudi i Paul grają call & responce, podczas gdy Florian wypełnia cały środek narracji separatywną, wielowątkową powieścią kryminalną! Świetnie się to czyta! Jego niebywałe pomysły narracyjne, przedziwne figury stylistyczne są solą tej improwizacji. Tak, zdecydowanie Derek Bailey może już odpoczywać w spokoju! Uczeń jest nad wyraz pojętny i wyjątkowo kreatywny! W 12 minucie muzycy ekstatycznie schodzą w obszar ciszy. Modulowana gitara snuje się po ścianach i onirycznie wyje do księżyca. Klarnet śpiewa swoje piosenki, lubi dąć w wysoki rejestr. Drumset czyni cuda na talerzach. Wyklucie się z tego pata narracyjnego błyskotliwej eskalacji, to jeden z najlepszych momentów tej dalece wartościowej płyty. Introdukcja ostatniego odcinka pachnie hymnicznym Aylerem. Mistrzowski komentarz gitary! 7 minuta, to przykład perfekcyjnej kooperacji wewnątrz trzyosobowego ciała muzycznego. Wszystko tu do siebie pasuje, aż miło! Tuż potem największy galop na płycie, który tradycyjnie urywa się po kilkudziesięciu sekundach. Na finał oniryczne interludium, po którym muzykom pozostaje już ostatni szczyt do pokonania!
autor: Andrzej Nowak

Editor's Info:
Hardly ever has a living ear perceived such sound that no creature born from a woman’s womb ever could resist. Regardless of the rules of any style – only the law of music suffice the valiant who is bound by this sole aim: to forge ties in order to unravel knots.
“There are composites that bear the imprint of the strange and often already so arouse interest” is not a comment on this trio, but is – written 1820 in Austria by some duke’s personal cook, F. G. Zenker – an introduction to the recipe of a bread tart...

All pieces are composed Free Improvisations.
When I recently talked to legendary German free jazz drummer Paul Lovens he told me that he had a new project with clarinetist Rudi Mahall (they both know each other from the Globe Unity
Orchestra) and Swiss guitarist Flo Stoffner, a man who’s relatively new on the improv scene. I came across him only this year at the Zurich Intakt Festival when he played a very good duo set with Evan Parker. Lovens has a high opinion of Stoffner and said that he was a musician who’s up and coming.

Stoffner is a promising musician indeed. He says that he’s influenced by guitarists like Jimi
Hendrix, Bill Frisell and John Scofield, but his style rather reminds me of Derek Bailey or Olaf Rupp. Unlike many people he thinks that there’s a lot to discover on this instrument, there were still new fields worth to be explored. His playing is rather lean than offensive and boisterous, he uses precise little melodic fragments here and there. In this trio he foils Rudi Mahall’s swinging approach with very clear reductionism.

Mein Freund Der Baum (My Friend the Tree) is reminiscent of a collage - sound snippets are taken out of contexts, they’re rearranged, just to be rejected, changed, and rearranged again. The music constantly shifts and fractures. The result is a fragmented, diverging, only seeming chaos on the one hand, but it’s actually a perfect piece of work on the other. Blurred and smudged sounds, disgorged and pulled, compete with abstract blues riffs á la Captain Beefheart as if marbles were rolling down a street paved with strings. The music’s a gigantic in-and-out breathing, a permanent stop and go. Paul Lovens is the key figure to me, his rare, accurate tidal-wave-like attacks, which oppose his sublime bevy of percussive clatter, force Mahall and Stoffner into new, surprising dynamic contexts.

Finally, Rudi Mahall is excellently attuned to his band mates. There’s a passage towards the end of “Mein”, which is characteristic for the trio’s music: Lovens delivers an almost steady beat, Mahall responds to the phrasings of the guitar, matching Stoffner’s chopped and scraping notes with a series of squeaky high clarinet tones. The effect is extremely interesting, at times it’s like friends discussing a complex problem - enthusiastic, reflective, and pointed.

The album resembles a chamber-music-like update of the Evan Parker/Derek Bailey/Han Bennink album The Topography of the Lungs, reflecting this cutting edge free improv classic’s ultra-concentrated force and controlled energy. It’s full of excellent musicianship and unexpected twists and turns. Really recommended.
By Martin Schray

muzycy:
Florian Stoffner: guitar
Rudi Mahall bass: clarinett
Paul Lovens: drumset

utwory:
1. Mein 17:24
2. Freund 08:30
3. der 22:17
4. Baum 12:25

nagrano: Recorded "live" 2016, on April 16th in Zürich (Mein Freund) and 21st in Lisbon (der Baum)

more info: www.wideearrecords.ch

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: