Kategorie

Live in Ukraine


  • Kod: MPI035
  • Producent: Multikulti Project (PL)
  • Wykonawca: Switchback [Mars Williams / Wacław Zimpel / Hilliard Greene / Klaus Kugel]
  • Nośnik: CD
  • Cena: 41,99 zł
  • Poleć produkt

Player




Avant Jazz / Free Improvisation / Avant-Garde
premiera polska:
2016-09-19
seria wydawnicza: Improvised Music Series
opakowanie: kartonowe etui
opis:

multikulti.com:
Multikulti Project z dumą przedstawia drugą już płytę międzynarodowego kwartetu Switchback.
Debiutancka płyta, wydana dwa lata temu, kipiała nieprawdopodobną energią. Zjawiskowa chemia na linii Williams – Zimpel, która ujawniła się dwa lata temu podczas kilkunastu europejskich koncertów kwartetu daje nieustająco wspaniałe owoce. W połączeniu z doskonałą pracą sekcji rytmicznej, Switchback dowodzi, że w kolektywnym, kreatywnym jazzie wciąż tkwi ogromny potencjał i siła.

W Switchback członkowie zespołu wywodzą się z odmiennych rejonów jazzu i muzyki improwizowanej.
Mars Williams, charyzmatyczny saksofonista od lat współpracuje z elitą chicagowskiej sceny free-jazzowej (pierwszy saksofonowy współpartner Kena Vandemarka w jego epokowym The Vandermark 5), ale i z europejskimi oraz japońskimi muzykami – był wszak jednym z założycieli (i pomysłodawców) Peter Brötzmann Chicago Tentet. Wnosi on jednak ze sobą także komunikatywność i energię rockowej muzyki – bo od takich doświadczeń zaczynała się jego przygoda na muzycznych scenach.

Odmienny jest muzyczny rodowód Hilliarda Greene’a – ten absolwent Berkele School of Music ma za sobą ponad 20-letnią współpracę amerykańskim wokalistą Jimmy’m Scottem, ale także z Cecilem Taylorem, przez lata był partnerem Dona Pullena i chyba łatwiej jest wymienić tych spośród free-jazzowych mistrzów z którymi nie grał, niż tych, których muzyka znajdowała oparcie w brzmieniu jego kontrabasu.

Klaus Kugel od lat zaliczany jest do elity europejskich perkusistów sceny jazzowej i improwizowanej. Ten sprawny i wszechstronny instrumentalista zawsze, z kimkolwiek grał, traktował dźwięk jako misterium – i tym niezwykłym podejściem do pojedynczego choćby dźwięku odmienia brzmienie każdego zespołu.

No i Wacław Zimpel – akademicko wykształcony wirtuoz klarnetu, zafascynowany żywą muzyką bez podziału na gatunki i rodzaje – swobodnie potrafiący łączyć klasyczny jazz z wolną improwizacją i etnicznymi tradycjami różnych kultur. Przy tym wielkim spectrum zainteresowań i fascynacji nie skupia się na powierzchownych elementach i ozdobnikach-zawsze sięga w głąb.
Płyta „Live in Ukraine” ukazuje się w serii 20 płyt na 20-lecie wydawnictwa płytowego Multikulti Project.
Editor's Info:
High octane jazz quartet SWITCHBACK [usa/pl/d] return!

This second CD of SWITCHBACK presents a spectacular set of music recorded live in Ukraine on April 20th, 2015.
SWITCHBACK, which was comprised of American reedist Mars Williams, Polish clarinetist Wacław Zimpel, American bassist Hilliard Greene and German drummer Klaus Kugel it is one of the most exciting jazz groups working today.
Beautiful sound and a great crowd makes this a very special release by these improvising jazz masters.
At times lush and lyrical ("Substance From Shadow", "Plywie Kacza"), at times driving and powerful ("There Were Houses", "Seasoned Spontaneity"), but always filled with the intoxicating joy of music making. Incredible solos, jaw dropping quartet conductions and much more.


MARS WILLIAMS is one of the true saxophone players-someone who takes pleasure in the sheer act of blowing the horn. This tremendous enthusiasm is an essential part of his sound, and it comes through each note every time he plays. Whatever the situation, Mars plays exciting music. In many ways he has succeeded in redefining what versatility means to the modern saxophone player. - John Zorn, USA

WACLAW ZIMPEL's name goes straight into the list of European jazzmen that gave new life to clarinet and bass clarinet, continuing Dolphy’s example: Surman, Sclavis, Trovesi, and the like. - Francesco Martinelli, Point Of Departure, USA, 2010
Polish composer/clarinetist Wacław Zimpel is one of the most promising musicians from the European continent. - Eyal Hareuveni, All About Jazz, USA, 2012

HILLIARD GREENE's fabulous arco bass mixes lyricism with a burning, literally ferocious desire of opening the listener's mind. - Massimo Ricci, Touching Extremes, Italy, 2007
I found his composition to be extraordinary in its depth of emotion. Hill’s remarkable virtuosity and passion on his instrument and spiritual awareness was ever present throughout. - Margot Elizabeth Meyers, Jazz Improv, NY, USA, 2006

KLAUS KUGEL is one of Central Europe's busiest and most articulate modern jazz drummers ... he treads the boundary between inside and outside playing in a particularly incisive way; always listening and never getting caught up in his own considerable chops. - Dave Wayne, AllAboutJazz, USA, 2013
These three discs ... show Kugel as a drummer whose nearly boundless energy and imagination cannot be confined by neat categories. - Ed Hazel, Signal To Noise, USA, 2006


freejazz-stef.blogspot.com about debut album of Switchback wrote:
(. . .) In a nutshell: Switchback’s debut is an excellent piece of work, a must have for classic free jazz fans (. . .)


SELECTED REVIEWS

IKS
:
Podobnie jak poprzedni album międzynarodowego kwartetu Switchback został zrealizowany podczas koncertu. Jest przede wszystkim wyrazem spontanicznej kreatywności, gotowości do twórczej współpracy, swego rodzaju układu rozkwitania, wynikającego z improwizowanego dialogu czterech bardzo doświadczonych instrumentalistów. Chropowate, szorstkie, dynamiczne frazy przeplatają się tu z momentami zadumy czy wręcz kontemplacji - i w sensie dosłownym jedne wynikają z drugich. Jedne są dopełnieniem drugich. Grający na instrumentach dętych Mars Williams i Wacław Zimpel zyskują tu rewelacyjnych partnerów w osobach "kolorystycznego" perkusisty Klausa Kugela i kontrabasisty Hilliarda Greene'a. Nagrania zrealizowano podczas koncertu w miejscowości Zaporoże na Ukrainie, co też nie pozostaje bez wpływu na płytę. Całość wieńczy bowiem kontemplacyjna, modlitewna wręcz interpretacja słynnej ukraińskiej pieśni "Pływie Kacza".
autor: Tomasz Janas

multikultiproject.blogspot.com; 2016-09; ocena: * * * * *:
"Drugi album międzynarodowego kwartetu Switchback znów przynosi muzykę nagraną na żywo. Tym razem materiał ten zarejestrowany został na Ukrainie, w Zaporożu, w Domu Kultury Metalurgom, gdzie Mars Williams, Wacław Wimpel, Hilliard Greene i Klaus Kugel gościli 20 kwietnia 2015 roku.

Czas i wspólne granie cudownie służy temu kwartetowi. Na tym albumie odnaleźć można to, co tak bardzo zauroczyło słuchaczy na pierwszej płycie zespołu - jest tu free jazz, motywy folkowe, wątki współczesnej muzyki klasycznej, ale też mocne, zdecydowane groove’y. No i „dramaturgia budowana jest na zasadzie ciągłych, powtarzających się kontrastów”. Jest szaleństwo, ale też medytacja, namysł nad dźwiękiem, formą i koncepcją grania. Jest myślenie chwilą; gwałtowna, czasami konwulsyjna odpowiedź na poczynania partnerów, na pęd muzyki, harmonii, zmieniających się wciąż kolaży. Ale jest też duże szersze spojrzenie – pamięć o formie kompozycji (poza jednym wyjątkiem – improwizowanych) i zamknięcie ich w skończoną, przemyślaną formę. Bo kształt to nie tylko rozpoczęcie i wspólne wyciszenie na końcu – to formuła rozwijania poszczególnych improwizacji, skomplikowany układów tutti, triów i duetów wyłaniających się „ad hoc” z pełnego składu zespołu, to nie tylko następstwo solówek. To także narracja, rozgrywający się przed uszami słuchaczy emocjonalny dramat, który tutaj, na tym albumie, udaje się muzykom wznieść na kolejny, wcześniej niedostępny poziom.

Do tego wszystkiego słychać w tej muzyce wolność kreacji i śmiałość wypowiedzi, jest wielka, pozytywna energia generowana przez nich w każdej frazie i dźwięku, jest w końcu niezwykłą erudycja i wspaniała czujność na każdą zmianę w dźwiękowej wypowiedzi partnera. To właśnie sprawia, że łatwość tworzenia harmonii i przejrzystość muzyki kwartetu jest na tym albumie doprawdy unikatowa, a w cudowny sposób ukazuje to jedyny utwór w którym temat zaczerpnięty został z ukraińskiej muzyki tradycyjnej, a nie jest wynikiem improwizacji Marsa Williama, Wacława Wimple, Hilliarda Grena oraz Klausa Kugela. Przepojona smutkiem i bolesną tęsknotą „Pływie Kacza” jest znakomitym wyciszeniem i przepiękną codą, przysłowiową „wisienką na torcie”.

Drugi album Switchback jest w moim wrażeniu nieco bardziej ascetyczny w sferze używanego przez muzyków instrumentarium, ale to wcale nie oznacza zubożenia muzyki, za to przydaje jej spójności – tak w formie, jak i treści. Cieszmy się tą muzyką, czekając na jesienne koncerty tego znakomitego zespołu.
autor: Marcin Jachnik

freejazz-stef.blogspot.com * * * * 1/2:
Switchback - the name says it all. On the one hand the word describes a serpentine path or several sweeping roads on a mountain slope, but it also refers to a rollercoaster. And indeed, this quartet‘s music offers emotional peaks and troughs, alternating dramas where the musical map leads to blues, gospels and folks songs, only to take an abrupt turn into free jazz, klezmer and elements of modern classical. Ecstatic, almost feverish outbreaks gradually flow into slow, quiet phases.

The reason for this lucky bag are the musicians. Switchback is a collision of two musical worlds, American and European. Mars Williams (saxes, toys) has been a long time member of the Chicago free jazz scene and Hilliard Greene is a New York based bassist who is deeply rooted in the jazz tradition. On the other hand there’s Waclaw Zimpel (clarinets, flutes, shrutibox), who contributes Polish folk music and a certain Eastern European spirituality, while German percussionist Klaus Kugel delivers a Zen-buddhist-like abstract groove.

The result is excellent music. The reeds work together well: Mars Williams is the expressive center of the band, his powerful solos focussing the listener’s attention, while Waclaw Zimpel with his singing and pure clarinet tone (particularly on the bass clarinet), creates sturdy arches to support Williams. More than that, the interaction of sax and clarinet shows a certain congeniality. Despite their different musical personalities, Williams and Zimpel find common ground allowing sharp dialogues with varied runs, where phrases and their counterparts are refined and shaded between them.

This takes place in front of an excellent rhythm section - and Hilliard Greene and Klaus Kugel are a match made in heaven. Kugel emits a fountain of percussive sprinkles and showers while Greene’s sometimes plucked, sometimes bowed sharp-edged double bass provides a grounding for his fellow musicians and keeps the ship on course.

A good example of how the band works is “There were Houses“, the opening number. It starts with an almost chaotic dialogue between Williams and Zimpel, which Greene and Kugel try to moderate with long glissandi and fervent drum rolls. Then the piece switches to a free jazz trio before Zimpel throws in a riff reminiscent of circus music. The second part is introduced by Greene’s melancholic arcos and Zimpel on shrutibox, a simple hand-operated instrument often used in Indian music, which provides a rich drone background. It‘s Greene who moves the introspective character of this passage into the public sphere by introducing the melody of the famous spiritual “Kumbaya“ on the bass, a song often associated with the Civil Rights Movement. This aspect is picked up again at the end of the album. “Plywie Kacza“, the last track, is the song the Ukrainian protesters sang on the Maidan Square, where they demonstrated against the Yanukovych government in 2013/14. It’s a sad, yet inspiring song whose melancholic main theme is torn apart by the band and re-connected in the end - a typical Switchback approach.

After a marvelous show at Weikersheim’s W71 Waclaw Zimpel told me what he loves in this project is that whenever they meet they sound completely different, it’s always something new and unexpected. And indeed, compared to the first album, Live in Ukraine is more meditative and
elegiac. Hopefully, there will be a third album.
By Martin Schray

esensja.stopklatka.pl:
Kwartet Switchback ma już ponad trzy lata. I właśnie ukazała się jego druga koncertowa (innych na razie nie ma) płyta – „Live in Ukraine”. Niewiele. Ale proszę pamiętać, że grupę tworzą muzycy, którzy na co dzień mieszkają w trzech krajach na dwóch kontynentach. Poza tym, jak nasz rodak, klarnecista Wacław Zimpel, należą do artystów nadzwyczajnie zapracowanych.

Wacław Zimpel co rusz startuje z nowym projektem. Pisaliśmy już o nim przy okazji „Seven Lines” (2013) Hery, nagranego z klarnecistą Perrym Robinsonem i perkusistą Michaelem Zerangiem albumu „Yemen. Music of the Yemenite Jews” (2012), ostatnio zaś – „LAM” (2016). A to i tak jedynie wierzchołek góry lodowej. Nie mniej pracowici są zresztą pozostali artyści tworzący Switchback. Niemieckiego bębniarza Klausa Kugela można usłyszeć między innymi na „Christ Everlasting” (2015) Charlesa Gayle’a, „Solution” (2015) Viačeslavasa Ganelinasa oraz „Collective Four” (2016), płycie zrealizowanej do spółki z Sabirem Mateenem, Connym Bauerem i Markiem Tokarem. Skład kwartetu uzupełnia dwóch Amerykanów: związany ze sceną nowojorską kontrabasista Hilliard Greene (niegdyś w The Charles Gayle Trio) oraz – pochodzący z kolei z Chicago – saksofonista Mars Williams (NRG Ensemble, Vandermark 5, Audio One).

Debiutancki album formacji, wydany w kwietniu ubiegłego roku, a zatytułowany po prostu „Switchback”, był pamiątką po pierwszej trasie koncertowej kwartetu, mającej miejsce wiosną 2013 roku (te konkretne nagrania zarejestrowano w Dreźnie). W czasie kiedy się ukazał, grupa odbywała właśnie drugie w swojej karierze tournée, które objęło kilka miast w Polsce i na Ukrainie. Teraz nadszedł czas na jego podsumowanie, a efektem tego jest kompaktowy krążek „Live in Ukraine”. Trafił na niego występ, jaki Polak, Niemiec i dwaj Amerykanie dali w Domu Kultury Metalurgów w Zaporożu 20 kwietnia. Pod wieloma względami zawiera on muzykę zbliżoną do tego, co pojawiło się na debiucie. Ale jest i kilka nowych elementów, jak chociażby wykorzystywany przez Zimpla shrutibox, pochodzący z Indii instrument, który generuje dźwięki przypominające fisharmonię. Z „zabawek” elektronicznych postanowił skorzystać również Mars Williams. Nowością jest też fakt, że jeden z utworów kwartet oparł na melodii ludowej.

Switchback powstał jako freejazzowa supergrupa – i w tej materii nic się nie zmieniło. Muzycy wciąż pozostają wierni jazzowi improwizowanemu, muzyce intuicyjnej, tworzonej ad hoc, na żywo. Rodzącej się w wyniku interpersonalnych relacji artystycznych na scenie. Co najważniejsze, są w tej dziedzinie mistrzami. Grając taką muzykę, łatwo jednak – o dziwo! – popaść w schemat. Aby przed tym się uchronić, opracowując podstawowe założenia materiału wykonywanego podczas drugiej trasy koncertowej, Zimpel, Williams, Greene i Kugel zdecydowali się na wprowadzenie znacznie liczniejszych dysonansów. Muzyka zawarta na pierwszej płycie to była potężna petarda, druga sprawia pod tym względem wrażenie bardziej wyciszonej, stonowanej, a może po prostu „przeżytej inaczej”. Dużo więcej tutaj momentów zadumy, szamańskiego transu, nawiązań do współczesnej klasyki. Jednych zapewne to ucieszyło, innych mogło zmartwić, ale kto obserwuje twórczość Wacława Zimpla od dłuższego czasu, powinien już wiedzieć, że ten artysta robi wszystko, aby dwukrotnie nie zamoczyć stóp w tej samej wodzie.

Album otwiera siedemnastominutowa (zresztą najdłuższa ze wszystkich) kompozycja „There Were Houses”. Za wprowadzenie do niej odpowiadają dwaj muzycy: grający na saksofonie Williams i obsługujący klarnet Zimpel. Rozkręcają się wolno, prowadząc ze sobą dostojny dialog, w którym jest miejsce zarówno na typowy free jazz, jak i elementy muzyki klezmerskiej. Z czasem ich improwizacje nabierają mocy, a ogromnego „kopa” daje im sekcja rytmiczna. Greene gra na kontrabasie tak gęsto, że trudno byłoby wcisnąć do jego partii choćby jeden dźwięk; Kugel ma dzięki temu nieco więcej swobody, ale nie stara jej się nadużywać; raczej podąża za sekcją dętą, w odpowiednich momentach ofiarowując jej swoje wsparcie. Druga część utworu ma charakter czysto kontemplacyjny. W dużej mierze buduje go Zimpel, wykorzystując przywieziony z wyprawy do Indii (związanej ze współpracą z projektem Saagara) shrutibox. Choć co nieco dorzuca od siebie jeszcze kontrabasista. Automatycznie robi się dużo mroczniej, co akurat dobrze wpływa na nastrój koncertu i – sądząc po burzliwych oklaskach – odpowiada także publiczności.

„Seasoned Spontaneity”, choć krótszy od poprzednika, jest dużo bardziej zróżnicowany. Otwiera go partia saksofonu zagrana w klimacie lat 50.-60. ubiegłego wieku. Z miejsca odżywa duch Charliego Parkera, Johna Coltrane’a czy Ornette’a Colemana. W podobnie subtelnej tonacji pozostaje także sekcja rytmiczna; wszystko zaczyna się zmieniać dopiero w momencie, kiedy do kolegów dołącza Zimpel, stopniowo wypierający Williamsa. Ale główny sygnał do „odpalenia rakiet” dają Greene i Kugel. Nagle wszyscy podkręcają tempo, przechodząc do klasycznego free jazzu. Największą swobodą ponownie charakteryzuje się partia perkusji, jakby kwartet umówił się, że tym razem najbardziej niesfornym muzykiem będzie właśnie Niemiec. Ale kiedyś i on musi odpocząć, w efekcie pozostali zyskują możliwość otwarcia nowego wątku. Znaczy go kolejny – samonapędzający się – dialog saksofonisty i klarnecisty, aż do całkowitego przesilenia zwieńczonego improwizacyjną erupcją. Ostatnie minuty to swoisty „krajobraz po bitwie” – pojedyncze, powłóczyste dźwięki, których zadaniem jest przede wszystkim ukojenie skołatanych nerwów.

Tym sposobem muzycy płynnie przechodzą do następnego utworu – „Substance from Shadow”. Zimpel znów sięga po shrutibox, a Williams po swoje – cokolwiek się pod tym pojęciem kryje – „zabawki”. Z czasem odzywają się, zrazu bardzo nieśmiało, dęciaki, które działają zachęcająco na sekcję rytmiczną. Kwartet wskakuje na właściwe formacji freejazzowej tory i szybko – dzięki absolutnej koncentracji – osiąga artystyczną jedność. Nikt nie ciągnie w swoją stronę, każdy gra z niewiarygodną konsekwencją, budując przy tym monumentalną ścianę dźwięku. Jeśli jednak dobrze się wsłuchać, można „dostrzec” przebijające się przez nią nuty folkowe. Co stanowi zapowiedź ostatniego z utworów (i jednocześnie wyjaśnia w sporej części melancholijny charakter wcześniejszych) – opartego na starej pieśni łemkowskiej „Pływie kacza” („????? ???? ?? ??????”). W styczniu 2014 roku – po pogrzebie zabitego przez wiernych prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi funkcjonariuszy Berkutu dwudziestopięcioletniego Białorusina Michaiła Żyznieuskiego – stała się ona pieśnią żałobną kijowskiego Majdanu. I w takim też elegijno-melancholijnym nastroju jest utrzymana. Zdając sobie doskonale sprawę z jej charakteru (i współczesnych konotacji), kwartet odniósł się do jej materii muzycznej z wyjątkowym pietyzmem, ograniczając zapędy improwizatorskie do minimum.

W porównaniu ze „Switchback”, muzyka z „Live in Ukraine” utrzymana jest w zasadniczo odmiennym klimacie. Wprawdzie mniej energetyczna, ale za to wykorzystująca nowe dla zespołu środki wyrazu, pokazujące jego inne, nie mniej interesujące, oblicze. Swoją drogą ciekawe, w jakim kierunku grupa podąży na kolejnym wydawnictwie. Bo że się ukaże – możemy chyba być pewni.
autor: Sebastian Chosiński

Polskie Radio:
Drugi album międzynarodowego kwartetu Switchback – kolejnego intrygującego projektu, w którym udział bierze nasz klarnecista Wacław Zimpel - znów przynosi muzykę nagraną na żywo, a zarejestrowaną w ukraińskim Zaporożu, w Domu Kultury Metalurgom, gdzie Zimpel wraz z kolegami Marsem Williamsem, Hilliardem Greene’m, Klausem Kugelem gościł 20 kwietnia zeszłego roku. Prawie godzinne nagranie wydane przez Multikulti robi wrażenie. Chociaż mogłoby się wydawać, że będziemy mieć tu atak za atakiem, szarżę goniącą szarżę, to jednak nic z tego nie ma tam miejsca.

Składne, przemyślane kompozycje, choć oferujące dużo przestrzeni dla nieskrępowanej improwizacji, to jednak sami uczestnicy tego spotkania zdają się czerpać nieskrępowaną radość we wpisywaniu się w jedną opowieść, a nie na skakaniu na stronę w przypływie indywidualnej fantazji. Dlatego też „Live in Ukraine” tak dobrze się słucha! Mamy tu atrakcyjne duety solówki i partie wspólnego oddawania się uniesieniom. Wszystko to jednak nie przybiera formy muzycznych bachanaliów, gdzie nie wiadomo nic o planie, o tym, jak mają się one skończyć. Zimpel doskonale wpasowuje się w tę myśl – widać to jego rękę w poszukiwaniu inspiracji z muzyki współczesnej. Mamy też sporo odniesień folkowych i optymistycznego groove’u. Krążek ten ze spokojem można polecić także osobom, które na co dzień preferują bardziej zrozumiały jazzowy mainstream.
autor: Mieczysław Burski


jazzarium.pl - ocena * * * *:
Było nagranie studyjne teraz jest koncertowe. Kto lubi Switchback z Wacławem Zimplem, Marsem Williamem, Hilliardem Greenem i Klausem Kuglem ten chwyci za płytę i nie odda nikomu. Kto nie lub,i zachęcanie go do czegokolwiek mały ma sens i jest raczej stratą czasu. Ale kto nie zna, a odnotował, że Wacław, wydał ostatnio bardzo podziwiane płyty Lines i LAM i odebrał niedawno Paszport Polityki powinien po ten album sięgnąć. Żeby wiedzieć skąd Wacław Zimpel się wziął, jaką przechodził drogę, czego dotykał, w czym się zanurzał i co zgłębiał.

Na Live In Ukraine usłyszy tu Wacława w kontekście zdecydowanie jazzowym, już bardzo nie mainstreamowym, ale także jeszcze dość dalekim od abstrakcji i oderwania od kompozycyjnego szkieletu. Co więcej w znakomitym i uznanym towarzystwie artystów, którzy estetykę free jazzową uczynili pasja swojego życia.

Switchback to band, który brzmi za każdym razem inaczej. To band specyficznych relacji pomiędzy jego członkami, relacji dynamicznych, nieustannie zmieniających się i przez tę ruchliwość bardzo interesujących.
autor: Maciej Karłowski

muzycy:
Switchback:
Mars Williams: sopranino saxophone, soprano saxophone, alto saxophone, tenor saxophone, toys
Wacław Zimpel: alto clarinet, Bb clarinet, shrutibox
Hilliard Greene: double bass
Klaus Kugel: drums

utwory:
1. There Were Houses
2. Seasoned Spontaneity
3. Substance From Shadow
4. Plywie Kacza

All tracks composed by Switchback except traditional Ukrainian song "Plywie Kacza".

total time - 54:03
wydano: 2016-09-22
nagrano: Recorded live in Zaporozhye at DK Metalurgov on April 20th, 2015 by Klaus Kugel.
Mixed and mastered by Uli Seipel.
Photo by Svetlana Minakova.
Design by Morski Studio.

more info: www.multikulti.com
more info2: www.switchback.inemu.com
Affinity
37,99 zł
Divided by 4
37,99 zł
Seven Lines
41,99 zł
The Universe
37,99 zł
Out of the Blue
41,99 zł
Paradise Walk
41,99 zł
Green Light
41,99 zł
Lark Uprising
37,99 zł
Hera
37,99 zł
Saagara
41,99 zł
Four Walls
37,99 zł
Afekty
37,99 zł
Passion
37,99 zł
Switchback
41,99 zł

nowości Multikulti Project:

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: