Catégories

Terra Plana


  • Code: MPSMT009
  • Producteur: Multikulti Project (PL)
  • Code du producteur: 5907529223741
  • Prix: 41,99 zł
  • Recommander ce produit

Avant Jazz / Free Improvisation / Avant-Garde
premiera polska:
2018-06-20
seria wydawnicza: Spontaneous Music Tribune Series is dedicated to iberian free improvised music
kontynent: Europa
opakowanie: kartonowe etui
opis:

multikulti.com
Dziewiąta odsłona serii wydawniczej Spontaneous Music Tribune, dedykowanej iberyjskiej scenie muzyki improwizowanej. Oficyna fonograficzna Multikulti Project w 2016 roku skończyła 20 lat. Świętując tę "ponadełnoletniość" ogłosiliśmy debiut nowej serii wydawniczej - której nazwa - Spontaneous Music Tribune - wzięła się od nazwy partnera serii, wyjątkowego miejsca w Internecie - spontaneousmusictribune.blogspot.com, gdzie znaleźć można kompetentne, wyczerpujące i pisane z pasją teksty o muzyce improwizowanej, która zepchnięta została dzisiaj na margines marginesów, a bez której założyciel blogu i my w Multikulti Project nie wyobrażamy sobie życia.
Pojawiają się tutaj nagrania pochodzące z Półwyspu Iberyjskiego. Pierwsza płyta serii zawierała studyjne nagranie niezwykłego kwartetu Völga w składzie: Fernando Carrasco, Alex Reviriego, Iván González i Vasco Trilla.
Płyta druga to nagranie koncertowe niezwykłego projektu prowadzonego przez Ivána Gonzáleza - Memoria Uno.
Trzecia odsłona serii to debiutancki album katalońskiego tria – Phicus, w składzie Ferran Fages: electric guitar, Alex Reviriego: double bass i za perkusją Vasco Trilla.
Po niej były Yedo Gibson - Vasco Trilla "Antenna" MPSMT004, Albert Cirera "Lisboa’s Work" MPSMT005, Rajada by Pedro Sousa / Miguel Mira / Afonso Simoes "Rajada" MPSMT006, Luís Vicente / Seppe Gebruers / Onno Govaert "Live at Ljubljana" MPSMT007.
Teraz przedstawiamy duetowe nagranie Alberta Cirera i Witolda Oleszaka. Obu muzyków łączy upodobanie do tzw. nowej muzyki improwizowanej, eksperymentalnych konstrukcji dźwiękowych zbudowanych z dźwięków konwencjonalnych oraz preparowanych na bazie konwencjonalnych instrumentów. Ich wspólne koncerty nie są wcześniej przygotowywane, więc za każdym razem jest to totalna improwizacja.

Oto co pisze w liner notes do płyty „Terra Plana”, znany i ceniony portugalski dziennikarz Rui Eduardo Paes (jazz.pt):
„Połączenie instrumentu dętego drewnianego i fortepianu ma swoje korzenie w muzyce kameralnej, do tego stopnia, że każdy równoważny układ we wszelkiej dzisiejszej ekspresji muzycznej jest reprodukcją cech formalnych rozwiniętych w domenie tzw. muzyki „klasycznej” czy „uczonej” muzyki pisanej. W pewnym sensie to samo dzieje się w duecie katalońskiego saksofonisty – Alberta Cirera i polskiego pianisty Witolda Oleszaka, z tą różnicą, że muzycy używają tej formuły, by zdekonstruować jej własne terytorium, procedury, słownictwo, ramy idiomatyczne czy nawet dźwiękowe osobliwości. Metaforycznie, w rozbitej muzyce, którą słyszymy i dosłownie: Oleszak używa zarówno zrujnowanych pianin, jak i stosuje ich preparowanie dla osiągnięcia radykalnej zmiany ich tonu, nie po to, by stworzyć zestaw perkusyjny, jak to czyni wielu od czasów Johna Cage’a, ale by wrócić do świata przed-muzycznego dźwięku, który to umożliwia mu wynalezienie muzyki tak, jakby matka wszystkich sztuk nigdy nie istniała; Cirera wkłada najróżniejsze obiekty do wnętrza czaszy saksofonu, czy to puszkę po piwie czy wibrujące dildo, czasami także rozmontowując narzędzie skonstruowane przez Adolphe’a Saxa i grając jedynie na jego poszczególnych częściach, zmusza je by robiły to, do czego nie były uprzednio przeznaczone.
Można przypuszczać, że w rezultacie powstanie chaos, ale tak nie jest: każda improwizacja (nie posiłkują się nutami – co czyni całą istotną różnicę) ma sens architektoniczny, który zadziwia nas i równocześnie, tworzy się dramatyczne centrum, które odwołuje się nie do naszych mózgów, lecz do naszych wnętrz i serc.
Jest to muzyka uwolniona z samej muzyki, rodzaj świeżego restartu.”

ALBERT CIRERA
Z ponad 30 nagraniami w ciągu ostatnich 5 lat, Albert Cirera stał się jednym z najbardziej aktywnych i wszechstronnych saksofonistów Półwyspu Iberyjskiego, poszukiwanych zarówno na współczesnej scenie awangardowej, jak i w czystym „mainstreamie”.
Po 10 latach spędzonych w Barcelonie, od października 2013 mieszka między Barceloną i Lizboną. Regularnie grywa z Ulrikiem Mitzlaffem, Carlosem Zingaro, Gabrielem Ferrandinim, Hernânim Faustino czy Abdulem Moaimemem. Grał i nadal grywa z Agusti Fernandezem, Joe Morrisem, Dani Dominguezem, Jaume Llombartem, Hugo Antunesem, Massa Kamaguchi, Bartem Marisem, David Mengualem … A szczególnie z Ramonem Pratsem, z którym tworzy legendarny duet „Duot”. Poza prowadzeniem własnych zespołów (A.C. i Tres Tambors, A.C. Lisbon Trio), Cirera bierze udział w projektach takich, jak Memoria Uno, Agusti Fernandez Liquid Trio / Quintet, Octopussy Cats czy Fail Better!
Cirera uczęszczał na lekcje gry na skrzypcach, gdy miał 6 lat. Później, jako asystent Alfonsa Carrasscosa, grał na saksofonie jako głównym instrumencie. W 2006 roku ukończył studia w Escola Superior de Música de Catalunya, ucząc się między innymi od Eladia Reinona, Xavi Figaroli, Dani Pereza i Agustí Fernandeza. W Holandii, w Royal Conservatorium w Hadze (Holandia), był uczniem Johna Ruocco, a następnie praktykował u Tony’ego Malaby’ego, Ellery’ego Eskelina, Billa Mchenry’ego lub Perico Sambeata.
Wydał kilkadziesiąt płyt, w tym dwie w naszym kraju. Obie w roku ubiegłym. Pierwsza z nich to Liquid Trio „Plays Bernouli” (Fundacja Słuchaj!), druga, to pierwszy w jego karierze album solowy „Lisboa’s Work” (Multikulti Project/ Spontaneous Music Tribune).

WITOLD OLESZAK
Naukę muzyki rozpoczął w wieku 5 lat. Po latach formalnej edukacji (fortepian klasyczny) porzucił szkołę, występując jako członek para-teatralnych i avant-rockowych grup. Te doświadczenia, najbardziej wpłynęły na jego rozwój artystyczny. Od 1989 studiował architekturę (jest dyplomowanym architektem), jednocześnie samodzielnie kontynuował naukę gry na instrumencie. W tamtym czasie tworzył utwory ilustracje dla teatru alternatywnego i koncepcje partytur graficznych. Obecnie jest całkowicie oddany swobodnej improwizacji. Zazwyczaj gra na fortepianie, fortepianie preparowanym, instrumentach własnej konstrukcji oraz zdewastowanych i uszkodzonych.
Niedawno podjął się roli dyrygenta Poznańskiej Orkiestry Improwizowanej. Jest także założycielem wydawnictwa Freeform Association, w którym, z podejściem dokumentalisty, opublikował kilka istotnych archiwalnych nagrań. Jako wykonawca, najbardziej ceni sobie współpracę ze świetnymi współczesnymi perkusistami (zwłaszcza w duecie), z których, poprzez przyjaźń i wieloletnią współpracę, największy wpływ wywarł na niego Roger Turner. W muzyce najbardziej cieszy go wszystko co jest niedookreślone – czerpiąc z tego pełnię korzyści w postaci cudów improwizatorskiej kontroli nad każdym materiałem, który mu wpadnie w ręce – zakorzenionym w tradycji muzyki europejskiej jak i w zamaszystej spontaniczności swobodnego gestu.
Maciej Lewenstein, w swojej książce Polish Jazz Recordings and Beyond napisał: „On jest absolutnym objawieniem: jego gra jest rodzajem mieszanki stylów Johna Cage’a i Cecila Taylora, wyniesionych poza zupełnie nowe horyzonty”.


Liner notes
The combination of a reed instrument and a piano has strong roots in chamber music, so much so that any equivalent format in every musical expression today are reproductions of the formal characteristics developed in the domain of “classical” or “savant” written music. In some way, it also happens with the duo formed by Catalan saxophonist Albert Cirera and Polish pianist Witold Oleszak, but both these musicians use it to deconstruct its own premises, procedures, vocabularies, grammars, idiomatic contours and even acoustic particularities. Figuratively, in the disjointed music we hear, and literally: Oleszak either uses ruined pianos or prepare them in order to radically transform its natural pitches, not with the purpose to have a percussive setup in hands, as many do since John Cage, but to go back to a pre-musical sound world enabling him to invent music as if the mother of all arts never existed; Cirera puts objects inside the saxophone hood, be it a beer tin can or a vibrating dildo, sometimes also disassembling the tool designed by Adolphe Sax and playing only its parts, forcing them to do what they can’t. You may think that chaos would be the result, but no: each improvisation (no scores around, and that makes also all the difference) has an architectural sense that astonishes us, and at the same time there’s a dramatic focus dealing not with our brains but with our guts and hearts. This is music freed from music itself, a kind of fresh restart. Are you prepared for it?
Rui Eduardo Paes (www.jazz.pt)


WYBRANE RECENZJE/SELECTED REVIEWS

spontaneousmusictribune.blogspot.com:
Terra de Cristall. Na starcie wysokie dźwięki, drobne frazy zapraszające na celebrację pierwotnego misterium. Głęboka, rezonująca przestrzeń, kosmos muzyki, która otwarta jest na każde zachowanie, ale też pełna tajemnic, czarów i niewerbalnych niedomówień. Perkusyjny Oleszak i dysząco-szumiący Cirera. Duet reakcji nieoczywistych.

Terra de llops. Niższa ekspozycja, piano ryje wręcz ziemię, saksofon dudni i skowycze w nagrzanej tubie. Wet za wet, intensywnie, jakby każda utracona sekunda nie godna była życia. Wodogrzmoty, kipiele i wyładowania atmosferyczne. Zwinne, soczyste interakcje. Burza z piorunami w fortepianie, saksofon ledwie dysze.

Terra freda. Dźwiękowe ornamenty z głębi pudła rezonansowego. Drony tenoru, który jednak brzmi jak sopran. Ta opowieść płynie strzeliście i zwiastuje kolejną tajemnicę. Narasta, drży, niesie jedynie złą nowinę. Pod koniec saksofon stara się naśladować dźwięk klawiatury fortepianu.

La futura antigua terra. Palce pianisty leżą na klawiaturze. John Cage stoi za kurtyną i zerka na muzyków. Saksofonowe dysze tlą się na wolnym ogniu. Urywane frazy piana, ciągnione pasaże z dęciaka. Albert brzmi jakby preparował piano, a Witold rezonuje, jakby po uszy ugrzązł w tubie saksofonu. Kto odpowiada tu za dany dźwięk? – recenzent zatraca się w dysonansie poznawczym. Czyżby ktoś trzeci pojawił się w studiu nagraniowym? Duch całkowicie wyswobodzonej improwizacji? Metaforyka improwizacji. Echo transcendencji. Misternie tkana, delikatna jak puch narracja, prawdziwe opus magnum tej niezwykłej płyty. Nagrana na sam finał studyjnej zabawy, gdy muzycy przekroczyli już bramy wiecznej chwały *).

Terra d’ogrues. Znów introdukcja dzieje się poza pudłem rezonansowym fortepianu. Tenor grzmi zabrudzonym od kurzu soundem. Trochę wzajemnych przepychanek, akustycznych zadziorów, wymian poglądów na tematy nieoczywiste. Bez przecinków, bez znaków zapytania. Muzycy reagują na siebie każdym porem swojej skóry, choć to bezczelnie ich pierwsze spotkanie w życiu. 3 minuta, dwa drony stają obok siebie i zdają się czynić tylko dobro. Choć same w sobie brzmią i rezonują dość złowieszczo. Tajemnica kreacji znów czai się za rogiem, a imię tej muzyki znaczy w każdym języku świata stan doskonałości. Grzmią, trzeszczą, dudnią i rezonują. Na sam finał pierwsza dziś pełnowymiarowa eskalacja! What a game!

Terra escaldada. Głęboko na dnie tuby, skromna kipiel. Komentarz pianisty wprost z klawiatury. Tuż potem Oleszak chodzi na sam dół pudła rezonansowego i zaczyna się celebracja mocy piekielnych. U progu ciszy muzycy dotykają się końcówkami palców i plotą sonorystyczną balladę. Delikatną jak obłok na błękitnym niebie, groźną jak burza z piorunami. W 5 minucie woda w tubie osiąga stan wrzenia. Dynamika improwizacja rośnie, a jej uroda bezczelnie eksploduje!

Petita terra. W trakcie 50 sekund muzycy wietrzą instrumenty, głowy, mózgi, stają w symbiotycznej postawie, gotowi na dwuczęściowy finał płyty.

Terra buida. Piano jęczy w piwnicy. Saksofon ma w tubie kilogram nieobranych ziemniaków. Szum, skwar, pył. Rezonans niemal półboski. Kosmos, przestrzeń, rytuał pustej już tuby, która ma w sobie jedynie czyste powietrze. Fizyka improwizacji, chemia emocji.

Terra plana. Pojedyncze, preparowane dźwięki piana wchodzą w jednoślad z zaśpiewem saksofonu sopranowego. Zaduma, cisza w głowie, radość w sercach. Finałowe ukojenie, smak dźwięku, który boli, ale jest namacalny i niebywale delikatny. Sopran zdaje się śpiewać pieśń dziękczynną, piano oddycha głęboko, ledwie muskane palcami muzyka.
autor: Andrzej Nowak

opduvel.com:
Albert Cirera was al eerder te horen in de Spontaneous Music Tribune Series, als onderdeel van Memoria Uno en als solist op Lisboa’s Work. Op dat album demonstreerde de saxofonist een nieuwe manier van benaderen en nieuwe mogelijkheden van het bespelen van de saxofoon. Resultaat was een origineel, experimenteel en avontuurlijk album dat niet al te toegankelijk klonk maar dat voor degene die dieper wil graven veel te bieden had.

Op Terra Plana werkt Cirera samen met de Poolse pianist Witold Oleszak. Hij was ook al eerder bij Multikulti Project te vinden (zij het niet in de serie waar dit album in verschijnt) als lid van een kwartet met Piotr Mełech, Fred Lonberg-Holm en Adam Gołębiewski. De pianist is evenals de saxofonist iemand die van het rauwe experiment houdt, van het onderzoeken van de mogelijkheden van het instrument, waarbij het inzetten van objecten en non-conventionele speeltechnieken eerder regel dan uitzondering is.

In elkaars gezelschap kunnen Cirera en Oleszak zich naar hartenlust uitleven en dat doen ze dus ook, in negen kortere en langere improvisaties waarin zoveel facetten van muzikaal avontuur worden belicht, dat het onbegonnen werk is die allemaal te benoemen. Oleszak bewerkt de pianovleugel en is niet alleen achter het klavier te vinden maar ook in de buik van het instrument, de snaren rechtstreeks beroerend met zijn handen of met voorwerpen. Cirera speelt tenor- en sopraansaxofoon en meermaals is niet te herleiden welk van de twee instrumenten hij gebruikt, omdat de klanken die hij produceert vaak niet als afkomstig van een saxofoon overkomen.

Cicera zuigt op het instrument, laat dat ding knorren, legt objecten in de beker van de sax of gebruikt slechts gedeelten van het instrument. In combinatie met het a-ritmische spel van de pianist levert dat een weerbarstig hoorspel op, waarin iedere conventie over hoe muziek zou moeten klinken overboord wordt gezet. Of beter: simpelweg niet aanwezig is. Het blazen van lucht door Cirera kan gepaard gaan met zwaar aangezette tonenclusters van Oleszak, maar ook gepareerd worden door de snaren van de piano afgeknepen te laten klinken.

Mooi is het rommelende spel van Oleszak in ‘Terra freda’, waarin hij met voorwerpen de snaren bespeelt, terwijl Cirera’s sax op het randje van overblazen bivakkeert en daarbij soms de grens passeert. Soms volgen de muzikale ideeën elkaar in snel tempo op, maar geen enkele keer gaat de muziek richting cartoonesk en nergens wordt het een gimmick. De muziek kent wel humor en is een speelse en van veel muzikaliteit getuigende zoektocht. Percussie is een belangrijk onderdeel en daarvoor worden beide instrumenten gebruikt, maar de melodische vondsten leggen een even groot gewicht in de schaal, al worden er geen melodieën gespeeld. Het is het klankenonderzoek waar het om draait. De muziek is dynamisch en varieert van aftastend en ingetogen tot robuust en uitgelaten.

De spelers bevinden zich in het hier en nu, zonder vooropgezet plan of kader, en dat betekent dat de spontane ingevingen direct, in het moment op elkaar moeten worden afgestemd. Dat gaat de muzikanten verbazingwekkend goed af, want in de verschillende stukken lijkt ook een soort cohesie aanwezig, weliswaar zonder vastomlijnde vorm, maar toch. Vindingrijkheid is hier het toverwoord. Cirera en Oleszak leggen zichzelf en de ander geen beperkingen op en weten met muzikale en non-muzikale elementen vreemde maar expressieve muziek te creëren die origineel, spannend en uitermate boeiend is.

salt-peanuts.eu:
Catalan sax player Albert Cirera and Polish pianist Witold Oleszak are determined to deconstruct all we know, conceive or imagine about the musical legacy of the duo of a reed instrument and a piano. Both are also committed to construct anew a fresh aesthetics of such duo, in their very own personal premises, procedures, vocabularies, grammars, idiomatic contours and even acoustic particularities.

Cirera employs what now are already common, extended breathing techniques but he also puts objects inside the saxophone hood, a beer tin can or a vibrating dildo, and sometimes he also disassembles the reed instrument and plays on its disjointed parts. Oleszak plays on ruined pianos or prepares the piano in order to radically transform its natural pitches, so it would go back to a pre-musical sound world enabling him to invent music as if the mother of all arts never existed.

The nine free-improvisations captured on «Terra Plana», recorded by at Radio Poznań on October 2017, suggest delicate architectures of sound, space and motion, with great focus on dramatic, sometimes even muscular, furious and loud interplay and arresting, otherworldly details. Cirera and Oleszak act as two mad sonic scientists in search for new forms of sounds and their timbres, sonorities and resonant qualities in the unfamiliar terrains of a faraway, desolate ancient-futuristic planet, as the title one of the improvisation, «La futura antiga terra», implies. Both sound like nothing else, not even their own previous projects, totally possessed by the radical concept of their meeting and the art of the moment, feeding only on their own and the other’s output, but eventually reaching a peaceful and quiet destination on the last, «Terra plana».

The brave ones who would follow Cirera and Oleszak may explore too challenging but highly rewarding listening experience.
by Eyal Hareuveni

polish-jazz.blogspot.com:
Duetowa płyta "Terra Plana" katalońskiego saksofonisty Alberta Cirery i pianisty Witolda Oleszaka to dziewiąty album z serii dedykowanej iberyjskiemu free improvised, wydawanej przez Multikulti Project we współpracy z Trybuną Muzyki Spontanicznej Andrzeja Nowaka. Cirera nagrał już w jej ramach solowy krążek "Lisboa's Work", na kolejnej słyszymy rejestrację jego spotkania z polskim pianistą sprzed niecałego roku w studiu Radia Poznań.

Muzyka improwizowana, nieoparta na zapisie nutowym, stanowiąca sama w sobie jedyny zapis konwersacji artystów, stanowi wyjątkowe wyzwanie dla słuchacza – to rzecz oczywista. Poza tytułami płyty i kolejnych jej części, odbiorca pozbawiony jest zwyczajowych punktów odniesienia: czytelnych melodii, klarownych rytmów i przejrzystych narracji. Gdy słuchacz wkłada do odtwarzacza i włącza taki album, jak "Terra Plana", jest sam na sam z muzyką absolutnie nieprzewidywalną, a wsparcie nieść mogą wyłącznie wyobraźnia, wrażliwość i doświadczenie z odbiorem takiej sztuki. Tego rodzaju konfrontacje – co niedawno pokazały na przykład płyty "Catapulta De Pols D'estrelles" perkusisty Vasco Trilli i Mikołaja Trzaski czy „Spontaneous Soundscapes” katalońsko-polskiego tria Fernandez/Majewski/Mazur – są w stanie artystycznie wynagrodzić z nawiązką wysiłek włożony w ich odbiór.

Czy tak jest również w wypadku albumu Cirery i Olszaka? W dużej mierze tak, ale nie do końca. A raczej – nie od początku. Bowiem pierwsze minuty wydają się jedynie badaniem sonorystycznych możliwości artystów. Prawdą jest, że te nieraz wprawiają w osłupienie, albowiem duet kreuje dźwięki niezwykłe, intensywnie oddziałujące na wyobraźnię: piski, zawodzenia, warknięcia, szmery, drobne uderzenia, wdechy i wydechy, nagłe stuki i echa tworzą frapującą, enigmatyczną materię. Ale preparowane, same przez się ciekawe dźwięki (nawet tak fantastycznie zarejestrowane, jak w przypadku "Terra Plana") nie tworzą automatycznie spójnej – co z tego, że niefabularnej – opowieści.

Z biegiem czasu robi się jednak ciekawiej. Kolejne improwizacje, w których muzycy coraz lepiej wyczuwają się w budowaniu ciekawych narracji, przynoszą atmosferę grozy i zwroty akcji wiedzione tajemną, ale przekonującą logiką. Pojawia się cisza, wewnętrzne napięcie, długie tony stanowiące tło dla gęstszej gry partnera, dobre pomysły strukturalne. Niecierpliwość muzykowania, która może przeszkadzać w pierwszych utworach, ustępuje miejsca uwadze, wyczuciu czasu oraz przestrzeni, a także okazjonalnym namiastkom regularności i pięknie dźwięku – co przy tego rodzaju sztuce jest niezwykle ważne. "Terra Plana" to zatem nie tylko fascynujące doświadczenie dla spragnionych nieoczywistych brzmień, ale również dla szukających – opowiadanych za ich pomocą – niebanalnych, wymagających historii.
autor: Maciej Krawiec

opduvel.com - Eigenwijs over muziek en herrie:
Albert Cirera was al eerder te horen in de Spontaneous Music Tribune Series, als onderdeel van Memoria Uno en als solist op Lisboa’s Work. Op dat album demonstreerde de saxofonist een nieuwe manier van benaderen en nieuwe mogelijkheden van het bespelen van de saxofoon. Resultaat was een origineel, experimenteel en avontuurlijk album dat niet al te toegankelijk klonk maar dat voor degene die dieper wil graven veel te bieden had.

Op Terra Plana werkt Cirera samen met de Poolse pianist Witold Oleszak. Hij was ook al eerder bij Multikulti Project te vinden (zij het niet in de serie waar dit album in verschijnt) als lid van een kwartet met Piotr Mełech, Fred Lonberg-Holm en Adam Gołębiewski. De pianist is evenals de saxofonist iemand die van het rauwe experiment houdt, van het onderzoeken van de mogelijkheden van het instrument, waarbij het inzetten van objecten en non-conventionele speeltechnieken eerder regel dan uitzondering is.

In elkaars gezelschap kunnen Cirera en Oleszak zich naar hartenlust uitleven en dat doen ze dus ook, in negen kortere en langere improvisaties waarin zoveel facetten van muzikaal avontuur worden belicht, dat het onbegonnen werk is die allemaal te benoemen. Oleszak bewerkt de pianovleugel en is niet alleen achter het klavier te vinden maar ook in de buik van het instrument, de snaren rechtstreeks beroerend met zijn handen of met voorwerpen. Cirera speelt tenor- en sopraansaxofoon en meermaals is niet te herleiden welk van de twee instrumenten hij gebruikt, omdat de klanken die hij produceert vaak niet als afkomstig van een saxofoon overkomen.

Cicera zuigt op het instrument, laat dat ding knorren, legt objecten in de beker van de sax of gebruikt slechts gedeelten van het instrument. In combinatie met het a-ritmische spel van de pianist levert dat een weerbarstig hoorspel op, waarin iedere conventie over hoe muziek zou moeten klinken overboord wordt gezet. Of beter: simpelweg niet aanwezig is. Het blazen van lucht door Cirera kan gepaard gaan met zwaar aangezette tonenclusters van Oleszak, maar ook gepareerd worden door de snaren van de piano afgeknepen te laten klinken.

Mooi is het rommelende spel van Oleszak in ‘Terra freda’, waarin hij met voorwerpen de snaren bespeelt, terwijl Cirera’s sax op het randje van overblazen bivakkeert en daarbij soms de grens passeert. Soms volgen de muzikale ideeën elkaar in snel tempo op, maar geen enkele keer gaat de muziek richting cartoonesk en nergens wordt het een gimmick. De muziek kent wel humor en is een speelse en van veel muzikaliteit getuigende zoektocht. Percussie is een belangrijk onderdeel en daarvoor worden beide instrumenten gebruikt, maar de melodische vondsten leggen een even groot gewicht in de schaal, al worden er geen melodieën gespeeld. Het is het klankenonderzoek waar het om draait. De muziek is dynamisch en varieert van aftastend en ingetogen tot robuust en uitgelaten.

De spelers bevinden zich in het hier en nu, zonder vooropgezet plan of kader, en dat betekent dat de spontane ingevingen direct, in het moment op elkaar moeten worden afgestemd. Dat gaat de muzikanten verbazingwekkend goed af, want in de verschillende stukken lijkt ook een soort cohesie aanwezig, weliswaar zonder vastomlijnde vorm, maar toch. Vindingrijkheid is hier het toverwoord. Cirera en Oleszak leggen zichzelf en de ander geen beperkingen op en weten met muzikale en non-muzikale elementen vreemde maar expressieve muziek te creëren die origineel, spannend en uitermate boeiend is.

muzycy:
Albert Cirera - tenor and soprano saxophones
Witold Oleszak - grand piano

utwory:
1. Terra de Cristall 3:42
2. Terra de llops 3:40
3. Terra Freda 4:55
4. La futura Antigua terra 11:14
5. Terra d’ogrues 7:20
6. Terra escaldada 5:00
7. Petita terra 0:50
8. Terra plana 3:47
9. Terra buida 4:06

total time - 44:34
wydano: 2018-06-07
nagrano: Recorded 11th of October 2017, Radio Poznań by Joachim Krukowski
Mixed and mastered by Witold Oleszak

more info: www.multikulti.com

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: