Kategorie

Epoch


  • Kod: ORIGIN82775
  • On Stock
  • Producent: Origin Records (USA)
  • Wykonawca: Dan McCarthy / Ben Monder / Mark Feldman / Steve Swallow
  • Nośnik: CD
  • Instrument lidera: vibes
  • Cena: 64,99 zł
  • Poleć produkt

Modern Jazz / Indie Jazz
premiera polska:
2019-06-06
kontynent: Ameryka Północna
kraj: USA
opakowanie: digipackowe etui
opis:

multikulti.com - ocena * * * * *
Skoro jeden z gigantów wibrafonu, wieloletni dziekan Berklee College of Music, a także człowiek, który pomógł na początku kariery Metheny’emu - Gary Burton wystawia McCarthy'emu najwyższą ocenę "niezwykła biegłość muzyczna i nieograniczona wyobraźnia", trudno przejść obok tej płyty bez zainteresowania. Jeśli dołożymy do tego jeszcze trzy nazwiska z płyty - skrzypka Marka Feldmana, gitarzystę Bena Mondera i basistę Steve'a Swallowa, otrzymamy zapowiedź "jazzowego poranka".

Cały program wydanej właśnie przez amerykańską oficynę Origin Records płyty "Epoch" dostarczył Dan McCarthy, ale rola pozostałej trójki - Bena Mondera (słychać go na ostatnim albumie Davida Bowie „Blackstar”), Marka Feldmana (współpracownik Johna Zorna, Marka Ribota i Dave'a Douglasa) i Steve'a Swallowa (współpracownik Jimmy'ego Giuffre, Gary'ego Burtona i Carli Bley) nie sprowadza się tylko do udzielenie swoich nazwisk, bo każdy fan jazzu wie, że nazwiska same nie grają. Feldman i Swallow to mistrzowie swoich instrumentów, każdy z nich jest punktem odniesienia dla wielu adeptów jazzowych skrzypiec i gitary basowej. Operujący ciemnym, ciepłym brzmieniem gitary Ben Monder wnosi do całości element tajemniczości, nieoznaczoności.

Sześć subtelnych, czasem mrocznych utworów tworzy jednorodną opowieść, pełną sugestywnych nastrojów, z licznymi kontrolowanymi ekspozycjami instrumentalistów. Taka konfiguracja instrumentów wibrafon/skrzypce/bass/gitara elektryczna wprowadza dodatkowy element świeżości. A co równie ważne, czwórka instrumentalistów garściami czerpiąc ze świata współczesnej kameralistyki, którą Mark Feldman często wykonuje, nagrała płytę, którą trudno sklasyfikować.
Na płycie "Epoch" obcujemy z zupełnie inną wrażliwością i wyobraźnią, niż na znanych mi płytach innych wibrafonistów. To projekt wizjonerski, pełny twórczej fantazji, ale przede wszystkim to piękna muzyka, której się słucha z dużą przyjemnością.

Recenzent New York Times Nate Chinen o Danym McCarthy'm napisał "A vibraphonist with a charismatic and pointedly contemporary style". Słuchając jego nowej płyty nagranej z takimi osobowościami współczesnego jazzu podpisuję się pod tym zdaniem oburącz!
autor: Mateusz Krępski
Copyright © 1996-2019 Multikulti Project. All rights reserved

All About Jazz * * * * 1/2
As intimated by the gray horizons on this album's cover, there's a silvery beauty and dusky design element at play in Epoch. Vibraphonist Dan McCarthy, a Canadian-turned-Brooklynite with a keen appreciation for suspense and patient development, tests the boundaries and borders of shadows and shape with stunning results. Elevated by the pillars of mystique and mournfulness, this statement proves beautifully gripping.

Working without drums, and tapping sui generis souls like guitarist Ben Monder, violinist Mark Feldman, and bassist Steve Swallow to bring his music to life, McCarthy is able to soften the bounds of time and summon both allure and unease. That's evident right from the start, as simple lyricism gives way to jittery energy on "A Dream, Awake." Leveraging a certain amount of stasis and stress with twitchy touches, the quartet artfully works the seam separating fantasy and nightmare. The follow-up—"Fugitive Epoch"—maintains a doleful demeanor and an ominous outlook, using Swallow's (occasional) throb, some angular movement, and the passing baleful breezes to make its case. While those opening tracks lean toward gloam and gloom, what immediately follows—"Softly She Sings Her Song"—invites light from varied angles. McCarthy's vibraphone carries a tender glow, Feldman's bright explorations figure prominently into the journey, and Monder and Swallow prove masterful in their support.

McCarthy's curious nature carries the music forward at every turn, but never more so than on "Desert Entrance," a miniature introducing his direct engagement with Feldman's violin at the outset of "Strange Medicine On The Desert." While a feeling of uncertainty looms large in the message, the music itself presents a bonded brotherhood locked into every little transition and using subtlety as its greatest strength. Ending with "A Dream, Asleep," McCarthy looks back toward the beginning. It's a disquieting departure that's perfectly in keeping with the tone of its matching bookend and this entrancing album as a whole.
By DAN BILAWSKY

francemusique.fr
Le vibraphoniste Dan McCarthy présente son nouvel album “Epoch” a Toronto.

Pour son premier album sur Origin, “Epoch”, le vibraphoniste canadien basé a Brooklyn, Dan McCarthy rencontre quelques-uns des improvisateurs les plus créatifs et intéressants du jazz - le violoniste Mark Feldman, le bassiste Steve Swallow et le guitariste Ben Monder. Élaborant un programme élégant d'originaux impressionnistes, Dan McCarthy les utilise pour mettre en valeur la couleur et la texture uniques de l'instrumentation. Partageant le territoire sonore avec les albums classiques d'Eberhard Weber ou plusieurs enregistrements ECM de John Abercrombie, la réalisation de Dan McCarthy s'engage dans une beauté désarmante. "Un talent musical extraordinaire et une imagination débordante" - Gary Burton.

muzycy:
Dan McCarthy - vibraphone
Mark Feldman - violin
Ben Monder - guitar
Steve Swallow - bass

utwory:
1. A Dream, Awake (4:20)
2. Fugitive Epoch (8:59)
3. Softly She Sings Her Song (6:01)
4. Desert Entrance (1:42)
5. Strange Medicine on the Desert (8:21)
6. A Dream, Asleep (3:57)

wydano: 2019-04-05
nagrano: Recorded by Brett Mayer at Powerstation, New York, NY

more info: www.originarts.com

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: