Kategorien

In Our Nature


  • Schlüssel: IMP047CD
  • den Hersteller: Imperial Records
  • Herstellerschlüssel: 7350012240738
  • Preis: 68,99 zł
  • Produkt empfehlen

Ballada
premiera polska:
2007-09-21
kontynent: Europa
kraj: Szwecja
opis:
Info Wydawcy:
Sztuka operowania krystalicznie czystym głosem, talent do pisania nieco melancholijnych melodii i umiejętność zagrania najbardziej akuratnego, głębokiego akordu – tego wszystkiego José González uczył się zarówno od argentyńskich mistrzów gitary jak i sław muzyki soul czy akustycznego popu. Skromny, a równocześnie pełen twórczej pasji, w wywiadach zwykle najpierw dziękuje swemu, urodzonemu w Argentynie, ojcu - za muzyczną edukację, następnie zaś oddaje oddaje honor takim twórcom jak Nina Simone, Chet Baker, Nick Drake, Caetano Veloso czy Cat Power.

Wychowany w Szwecji artysta niespodziewanie stał się prawdziwą gwiazdą, nie tylko w Skandynawii. Szwedzkie Grammy dla "Nowej twarzy" w 2004 roku, rządowe wyróżnienie "Music Export Award" i wiele innych nagród – mówią same za siebie. Najistotniejsze jest jednak, że z każdym rokiem González zdobywa fanów na całym świecie – jego debiutancki album "Veneer" trafiło do niemal miliona słuchaczy (platyna w Szwecji i Wlk.Brytanii, podwójna platyna w Irlandii), zaś najnowszy "In Our Nature" ukaże się na jesień w 35-ciu krajach, w tym także w Polsce.
Paradoksalnie, dla wielu - szczególnie nad Wisłą (gdzie "Veneer" pojawiło się z dużym opóźnieniem) - José wciąż jednak pozostaje twórcą "tego miłego kawałka z reklamy z tysiącem kolorowych piłeczek".

"Heartbeats" – bo o tym utworze mowa – to oczywiście kompozycja szwedzkiego elektronicznego duetu The Knife, którą muzyk włączył do swego repertuaru. Trudno ukryć, że efektowny filmik Sony Bravia ze śliczną piosenką w tle pomógł w karierze zarówno twórcom oryginału jak i Gonzálezowi. Jednocześnie jednak, nie można zaprzeczyć, że na "Veneer" składało się 10 równie pięknych i zwiewnych – autorskich - songów. "Niektórym z łatwością przychodzą cyniczne komentarze dotyczące tej przeróbki. Zapominają, że "Veneer" ukazało się dużo wcześniej a ja nagrywam swoje piosenki od kilku lat. Dzięki tej reklamie poznała je po prostu większa grupa ludzi" – mówi piosenkarz

González już dawno udowodnił, że w pełni zasłużył na wszystkie splendory. Najnowszy krążek "In Our Nature" to zaś ostateczne potwierdzenie jego kompozytorskiej i wykonawczej klasy. "Po prostu piękne" lub "pięknie proste" – to najczęstsze określenia jego muzyki.

Ten trop może być jednak fałszywy, bo jak mówi sam twórca , "zależy mi na tym, by coś, co pozornie wydaje się jednowymiarowe, pod powierzchnią skrywa bardzo wiele znaczeń"
González nie jest klasycznym, zapatrzonym w księżyc smętnym bardem, jak chcieliby złośliwcy. Wykształcony biochemik z dyplomem Uniwersytetu w Goteborgu w tworzenie muzyki wkłada równie wiele cierpliwości i pasji, co w naukowe badania.

Emocje i energia – to cele, jakie sobie stawia, pomimo skromnego instrumentarium i , zdawałoby się, ograniczonej formuły. "Według mnie w moich nagraniach jest więcej gniewu i niezadowolenia niż ckliwości i melancholii" – wyznaje.

Intensywność przekazu nauczył się cenić najpierw poznając mistrzów flamenco, później zaś, gdy jako nastolatek – zafascynowany wściekłą muzyką Big Black – grywał w szwedzkich punkowych zespołach, w końcu zaś od niepokornej Niny Simone. Sztuki aranżacji uczył się od Beatlesów. Minimalizm formy to już avant-pop-folkowa spuścizna wspomnianych Drake’a i Veloso.

"Przez długi czas moje gusta były niezwykle eklektyczne – wspomina. "Grywałem w koszykówkę, słuchałem punka i hiphopu, a równocześnie sporo ćwiczyłem na gitarze klasycznej. W pewnym momencie zrozumiałem, że to właśnie brzmienie, którego potrzebuję, by wyrazić wszystko, co pragnę – jeden instrument i wokal"

"In Our Nature" potwierdza, że wybór ten w żadnym stopniu nie ogranicza utalentowanego twórcy. Od debiutu minęły 4 lata i przez ten czas podstawowa formuła lekko tylko ewoluowała – wciąż podstawą jest gitara i wokal José, czasem podkreślany przez delikatne perkusyjne rytmy i chórki. W porównaniu z pierwszym krążkiem, inspiracje wydają się jednak nieco szersze – z jednej strony słychać tu zainteresowanie amerykańską folk-rockową alternatywą – płytami Low, Cat Power, Elliota Smitha, z drugiej pojawiają się dalekie echa fascynacji afro-blues czy afrobeatem. Brzmienie głosu i instrumentu José oraz właściwa mu melodyczna lekkość nie pozwalają jednak pomylić go z nikim innym.

O skali emocji jakie towarzyszyły powstawaniu albumu świadczą choćby utwory singlowe: "Killing For Love" – liryczna, a równocześnie przewrotna ballada oraz mroczna, pełna niepokoju wersja "Teardrdop" Massie Attack – którą José od dawna wykonuje na koncertach. W ostatnich latach zagrał ich kilkaset i być może wkrótce zawita również do Warszawy.

Gonzáleza rozpoznają zarówno indie-dzieciaki z modnymi grzywkami jak i niektóre moherowe babcie. Niespełna 30-letni przybysz ze Skandynawii z latynoskim temperamentem powinien jednak wiedzieć jak pogodzić ogień wodą. Tym bardziej, że sam José z nieskrywanym zadziwieniem przyznaje, iż jego przekaz - intymny i, wbrew pozorom, niełatwy – zdaje się mieć uniwersalną siłę:

"Wielu moich słuchaczy ma na co dzień inne zainteresowania i nie przywykło do tego, że na scenie występuje sam facet z gitara. Często jednak podchodzą do mnie i dziękują za to, że moje piosenki są prawdziwe i uczciwe."
Slow Burn
25,00 zł
Where You Live
63,99 zł
Telling Stories
33,99 zł
Crossroads
33,99 zł

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: