Kategorien

La Divine Nature des Choses + Rock de Chambre [2CD]


  • Schlüssel: IDA06566
  • den Hersteller: Ici D'ailleurs
  • Herstellerschlüssel: 3700409805417
  • Preis: 84,99 zł
  • Produkt empfehlen

Muzyka Współczesna
premiera polska:
2010-08-11
opakowanie: plastikowe etui
opis:

multikulti.com:
Jean-Philippe Goude to prawdziwa ikona posmodernizmu w świecie współczesnej muzyki klasycznej we Francjii.
Na początku był fortepian. Kiedy tylko opanował podstawy gry odkrył urok melancholii, pracując nad niewielkim utworem muzycznym: etiudą, wybrzmiewającą w barwach ponurego hymnu.

W wieku 11 lat Jean-Philippe Goude przymknął oczy. Kiedy wreszcie uniósł powieki, mógł oglądać wyłącznie turkusowe bąbelki. Czasy się zmieniły. Barwy ustalił Sgt. Peppers With Weidorje, Jean-Philippe rozpoczął przygodę z muzyką rockową, która poprowadziła go ku takim postaciom jak Dick Annegarn, Odeurs, Renaud, dla których tworzył doskonałe aranżacje.
'Mistral Gagnant' został wskrzeszony z jego własnej artystycznej tożsamości. Po trzech latach wędrówki przebudził się. W 1985 roku zdecydował się pisać własną muzykę - muzykę, która trwała uśpiona w kącie dzieciństwa. Sprzedał syntetyzator i zachował wyłącznie fortepian. Porzucił cekinowy image. Rozpoczął długi okres szczerego spoglądania w lustro. 'De Anima' ujrzał światło dzienne w 1992 roku, decydujący krok na neoklasycystycznej ścieżce.
Wydaje albumy 'Ainsi de nous' (1994), 'La Divine Nature des Choses' (1996) i 'Rock de Chambre' (2001) - jak wiele z jego publikacji zdobywają uznanie i zostają spopularyzowane przez radio i telewizję.
Jean-Philippe Goude jest autorem tych niezapomnianych muzycznych motywów, które towarzyszyły we Francji takim spektaklom jak 'Un Siecle d'Ecrivains' (France 3), 'Caracteres' (France 2) i ponownie 'A voix nue' (France Culture).
'Rock de Chambre' to dowód zainteresowania niedefiniowalnymi kombinacjami, w typie spotkania orkiestry kameralnej i rockowego perkusisty w stylu King Crimson - album, na którym dziedzictwo muzyki pop, pasja, energia i rytm trafiają na specyficzny kontrast. W tym tkwi tajemnica. Nostalgia doby baroku (ze wszystkimi subtelnymi powiązaniami z pieśnią i tańcem) i futuryzm muzyki, niewykluczającej Mahlera, Davida Sylviana, Ravela czy Penguin Cafe Orchestra. Rodzaj new age muzyki akademickiej, balansującej na cienkiej linie, z jednej strony ponad spadkobiercami barokowych kompozytorów takich jak Jean-Baptiste Lully, z drugiej nad fanami Sufjana Stevensa. Czyż nie jest to kuriozalna mikstura?
Miksując instrumenty akustyczne i elektronikę, z budzącą dreszcze lekkością i intensywną pulsacją, Jean- Philippe Goude odkrywa wspaniałą, obalającą gatunkowe granice muzykę.
Tej muzyki należy słuchać i trzeba ją widzieć. Niezwykłość L'Ensemble Jean-Philippe Goude jest magiczną unifikacją kwartetu smyczkowego, fortepianu, fal Martenona, mandoliny, drewnianych instrumentów dętych i kilku niebiańskich głosów komponujących magiczny wszechświat, niczym film będący projekcją snów, niepewności, nocnych wizji, pozostawiając słuchaczowi wybór ścieżki, którą chce podążać.
To imponujące dzieło, przemawiające zarówno do fanów muzyki barokowej, jak i tych zainspirowanych duchowo minimalizmem Moondoga i Phillipa Glassa, tych, których frapuje Gabriel Fauré i tych, których uwiodły elegie Roberta Wyatta i fantazje Erika Satie. Wreszcie tych, którzy są najbardziej żarliwymi wyznawcami muzyki Arvo Pärt'a.


Editor's info:
In the beginning there was the piano. As soon as he mastered the basics he discovered the spell of melancholy while working on a little musical piece: an etude ringing out in the style of a somber hymn. Not the dead meat smell of somberness that, according to Picabia, serious people emit. Rather, instead, the earthen gravity of an abyss dug by life itself. Everything is the result of this bedazzlement.
At 11 years old, Jean-Philippe Goude closed his eyes. When his eyelids finally reopened, he could only see turquoise bubbles.The times had changed. The color was set by Sgt Peppers With Weidorje, he initiated a rock adventure which led him to Dick Annegarn, Odeurs, Renaud, for whom he wrote outstanding arrangements. 'Mistral Gagnant' revives itself from his artistic signature. He spent three years wandering and then awoke.
In 1985 he decided to write his own music, the music which had been lying asleep in a corner of his childhood. He sold his synthetizers and kept only a piano. Gone was the sequined way out. Thus began a long period of looking at himself in the mirror of sincerity. De Anima appeared in 1992, a decisive step on a neo classical path. Then followed the album Ainsi de nous (1994), La Divine Nature des Choses (1996) and Rock de Chambre (2001). Just as many of his works recognized, popularized often by radio and television. Jean-Philippe Goude is the author of these unforgettable musical titles which accompanied French shows such as Un Siecle d'Ecrivains (France 3), Caracteres (France 2) and again A voix nue (France Culture).
Rock de Chambre is a testimony of his taste for unnameable combinations, like the meeting of a chamber orchestra and a rock drummer (including progression) linked to King Crimson; the album in which pop music legacy, the passion of energy and rhythm take on a special contrast. There lies the secret. In the nostalgia of the baroque era (with all the subtle connections with song and dance) and the futurism of music which rejects neither Mahler nor David Sylkian, nor Ravel nor Penguin Cafe Orchestra. A sort of new age of scholarly music which balances on a tight rope held on one side by Lully's heirs and on the other by the fans of Sufjan Stevens. Curious mix.
Mixing the acoustic sources and electronics, with a shivering lightness and a frenetic pulsing, Jean- Philippe Goude invents this great music which abolishes frontiers. This music is to be listened to and looked at. The singularity of L'Ensemble Jean-Philippe Goude is a magical union where a quintet of strings, piano, Martenon wave, mandolin, woodwinds and some heavenly voices, composing a cinematic universe like a film that projects dreams, doubts, nighttime moods, and the perspective of a path which is ours to draw. Here is a majestic work, profound in which it is impossible to lose oneself. It speaks as much to the fans of baroque music as to those souls moved by the minimalism of Moondog and Phil Glass, for anyone turned on by Gabriel Fauré or definitely seduced by the elegies of Robert Wyatt, and to those who are touched by the fantasies of Erik Satie; as to those who are the most ardent admirers of Arvo Pärt's music.

utwory:
JEAN-PHILIPPE GOUDE - La divine nature de choses
[1996/2010 CD - IDA065]

01. Tristessa
02. total Balthazar
03. La divine nature des choses
04. Allegria
05. Cellui au coeur vestu de noir
06. Laisse-moi mourir de froid
07. Je suis chose légere
08. Musique pour une placette la nuit
09. Fievre & industrie
10. Léger et disposé
11. Ferveur
12. Ost
13. Et puis tout oublier
14. La divine nature des choses (reprise)
15. Fugace...


JEAN-PHILIPPE GOUDE - Rock de chambre
[2001/2010 CD - IDA066]

01. Picnic music
02. Vies actives / vie fictive
03. Rock de chambre
04. Immer wieder (sans fin douleur me peine)
05. La derniere marche
06. La ligne claire
07. Lieber Hans
08. Fonquitude
09. L'entrain m'égoisse
10. A Penguin's tribute
11. Pensée inique
12. Soliloque

wydano: 2010-01-18
more info: www.icidailleurs.com

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: