Kategorien

IRM


  • Schlüssel: 2564684247
  • den Hersteller: Elektra (USA)
  • Herstellerschlüssel: 825646842476
  • Preis: 59,99 zł
  • Produkt empfehlen

Indie Pop / Avant Pop / Muzyka alternatywna
premiera polska:
2010-02-05
kontynent: Europa
kraj: Francja
opakowanie: plastikowe etui
opis:

uwolnijmuzyke.pl
Charlotte Gainsbourg to artystka, która intryguje i zachwyca. Aktorka i piosenkarka, prywatnie córka słynnej artystycznej pary: Jane Birkin i Serge'a Gainsbourga, właśnie nagrała trzeci w swojej muzycznej karierze album "IRM".

Bardzo cenię Charlotte za wszelkie wybory artystyczne, nierzadko odważne, by nie powiedzieć - kontrowersyjne. Jej najbardziej znane filmowe wcielenia to żona chorego mężczyzny czekającego na przeszczep serca w "21 gramów", Stephanie z onirycznej opowieści "Jak we śnie", czy ostatnio - kobieta popadająca w głęboką depresję i leczona przez męża - psychiatrę w głośnym "Antychryście" von Triera. Gra role trudne, niejednoznaczne, nierzadko bardzo intymne, wręcz ekshibicjonistyczne. Ale nie o Charlotte - aktorce, a o Charlotte - piosenkarce dziś będzie.

Jej muzyczna kariera zaczęła się za sprawą ojca, kiedy to w 1984 nagrali razem utwór "Lemon Incest", a tym samym wywołali skandal obyczajowy. 13-letnia wówczas Charlotte, ubrana jedynie w koszulę i majtki, leży na wielkim materacu razem z ojcem w pozie przypominającej bardziej uścisk dwójki kochanków. Dwa lata później było nagranie "Charlotte for ever" - równie dwuznaczne w obrazie, jak i treści piosenki.

Ciężko stwierdzić, jak ta muzyczna współpraca z ojcem w młodości wpłynęła na dojrzałą, samodzielną twórczość Charlotte Gainsbourg. A jednak sama artystka często przyznaje w wywiadach, że ojciec był w jej życiu postacią bardzo ważną i inspirującą. Charlotte, pozostająca chyba mimo wszystko bardziej aktorką, niż piosenkarką, ma na swoim koncie jedynie trzy albumy. Pierwszy nagrała w 1986 roku, po czym nastąpiła dwudziestoletnia przerwa i skupienie się na aktorstwie. W 2006 roku powstał krążek "5:55” - nagrany we współpracy z grupą Air. Owa współpraca jest tu bardzo dobrze słyszalna, płyta wydaje się być bardziej kolejnym krążkiem w stylu Air, niż w stylu francuskiej artystki. Powstała wprawdzie całość melodyjna, stonowana i spójna, ale bez wyraźnego akcentu samej Charlotte.

Najnowszy album "IRM" to także efekt współpracy - tym razem z z dobrze znanym amerykańską artystą o pseudonimie Beck. Znów ciężko pozbyć się wrażenia, że jest tutaj znaczący. A jednak wkład Becka nie wydaje się być dominujący w tym projekcie. Całość brzmi świetnie i spójnie, a wokal Charlotte nie gubi się pośród multiinstrumentalnych aranżacj.

Album rozpoczyna utwór "Master's Hands" - energiczna, rytmiczna kompozycja z hipnotyzującym wokalem Charlotte. Świetne wprowadzenie, a potem jest tylko lepiej. Tytułowy "IRM" to dynamiczny kawałek pełen przeróżnych brzmień. W tle coś stuka, dudni, pulsuje. Wykorzystanie tak szerokiej gamy dźwięków, charakterystycznej dla wszystkich kompozycji Becka, rewelacyjnie brzmi na całej płycie. Kolejny kawałek "Le Chat Du Café Des Artistes" zaśpiewany przez Charlotte po francusku, a będący coverem Jeana-Pierre'a Ferlanda, przywodzi na myśl jej wczesne dokonania u boku Serge'a Gainsbourga. Wokalistka w sposobie śpiewania zachowała coś delikatnego i dziewczęcego, co pięknie brzmi przy akompaniamencie wielu różnych instrumentów. Przyznaję - album "IRM" po prostu mnie oczarował. To jedna z tych płyt, która przy każdym przesłuchaniu odsłania coś nowego i ciekawego. Są tu kompozycje dynamiczne, wręcz rockowe ("Heaven Can Wait"!), a także spokojne ballady, w których na pierwszy plan wysuwa się głos Charlotte ("In the End", "Vanities"). Pięknie brzmią smyczki w połączeniu z delikatnym wokalem w utworze "Voyage". A wszystko świetnie zaaranżowane przez Becka. Słychać tu zabawę dźwiękami, oscylującą wokół różnych stylistyk, od bluesa i folka począwszy, a na elektronice skończywszy.

Można słuchać i słuchać i nie ma się dosyć. Dla mnie z pewnością jedna z najlepszych płyt początku, a kto wie czy nie całego, roku 2010.

autorka: Eliza Gaust


www.nuta.pl
Charlotte Gainsbourg jest piękną, acz nie klasycznej urody kobietą. Taka też jest jej nowa muzyka. Najnowszy album "IRM" zdobi zachwycające zdjęcie Francuzki, zawartość nie urzeka jednak od razu.
Tym razem artystka zaprosiła do współpracy Becka. Wpływ Amerykanina jest ewidentny. Swe piętno odcisnął jednak głównie na produkcji. Jak wiemy, Beck. jest prawdziwym brzmieniowym kameleonem, na dodatek potrafi tworzyć kapitalne mikstury z tego, co organiczne i syntetyczne. Z nieznośną łatwością zderza dźwięki, które do siebie nie pasują, nakłada, mnoży a jednocześnie nie przytłacza. Tym też zajął się pracując z Charlotte. Niektóre z utworów to niesamowite kolaże, gdzie na pierwszy plan wysuwa się właśnie produkcja ("Master's Hand", "Greenwich Mean Time", "Voyage"). Nie brak jednak na albumie pełnych uroku, zwiewnych i delikatnych piosnek. Może nie są one już tak "przebojowe", jak te które Gainsbourg nagrała z muzykami Air na poprzedni krążek "5:55" (promujący singel "Heaven Can Wait" jest najbardziej przystępny), ale wciąż mają swój czar ("Le chat du café des artistes", "In the End", "Vanities" z pięknymi smykami a la Björk, bogate "La Collectionneuse"). Uwagę zwraca nadający się do filmu Tarantino/Rodrigueza, pustynny numer "Trick Pony" czy westernowy "Dandelion".

Niepokojący zapętlony rytm w nagraniu tytułowym przywodzi na myśl ostatnie dokonania Portishead albo... jakąś medyczną maszynerię. To drugie skojarzenie na pewno bardziej trafne, zważywszy, że skrót IRM to z języka francuskiego obrazowanie rezonansu magnetycznego. Gwiazda, która miała w ubiegłym roku uraz czaszki, niewątpliwie nasłuchała się szpitalnych dźwięków i tam też znalazła inspirację. To samo podpowiada, że nie mamy do czynienia z dziełem łatwym miłym i przyjemnym. "IRM" trzeba dać czas, trzeba wysłuchać wielokrotnie i nauczyć się smakować te dźwięki.
autorka: Anna Szymla

utwory:
1. Master's Hands
2. IRM
3. Le Chat Du Café Des Artistes
4. In The End
5. Heaven Can Wait
6. Me And Jane Doe
7. Vanities
8. Time Of The Assassins
9. Trick Pony
10. Greenwich Mean Time
11. Dandelion
12. Voyage
13. La Collectionneuse
14. Looking Glass Blues
The Golden Age
54,99 zł
Album
66,99 zł
Ten Rapid
59,99 zł
Up For You & I
57,90 zł

Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: