Kategorie

A Soul Not All of Wood


  • Kod: MPO003
  • On Stock
  • Producent: Multikulti Project (PL)
  • Wykonawca: William's Things - Michał Górczyński, Sean Palmer, Tomasz Wiracki
  • Nośnik: CD
  • Kompozytor: Michał Górczyński
  • Cena: 41,99 zł
  • Poleć produkt

Modern Jazz / Indie Jazz
premiera polska:
2019-10-01
seria wydawnicza: Outer Limits Series
opakowanie: kartonowe etui
opis:

multikulti.com
Ósmego października 2018 roku swoja premierę miała płyta "William's Things" trójki muzyków - Michała Górczyńskiego, Seana Palmera i Tomasza Wirackiego. Piotr Szwed w Dwutygodniku tak pisał o płycie (. . .) Zasłuchany w muzyczność poezji Williama Blake'a Michał Górczyński – klarnecista, wcześniej związany z takimi zespołami jak m.in. Pole, Ircha i Kwartludium, autor wydanej na początku października płyty „William's Things”, odnajduje dla takiej poetyki odpowiednią muzyczną formę... Operuje dynamiką, zmieniając niepokój w rozpacz... Splot ambientu, minimalistycznego jazzu i poezji to rozwiązanie pozwalające wydobyć z słów ich wieloznaczność...
Płytę taką jak „William's Things” – opartą na wyrazistym brzmieniu klarnetu kontrabasowego – łatwo można skazać na niszowość. Jest to o tyle niesprawiedliwe, że jazzowe czy elektroniczne motywy współistnieją tu z naprawdę doskonałymi, różnorodnymi piosenkami. Ich atutem są melodie zaśpiewane przez Seana Palmera. Wokalista, znany widzom Teatru Wielkiego i Teatru Dramatycznego w Warszawie ze spektaklów takich jak „Oresteia” Michała Zadary czy „Śmierć i dziewczyna. Dramaty księżniczek Elfriede Jelinek” Agnieszki Korytkowskiej-Mazur, pokazuje imponujące aktorskie możliwości. W „My Pretty Rose-Tree” jego interpretacja przywodzi na myśl wczesne nagrania Antony and The Johnsons, a w „The Blossom” na granicy karykaturalności, ale jednocześnie naprawdę dobrze wchodzi w rolę Toma Waitsa...

Łukasz Komła na nowamuzyka.pl tak pisał o płycie (...) Ekspresja i możliwości wokalne Palmera krzyżują się na przecięciu takich wielkich głosów jak Tom Waits, Martin Hall czy Tim Bowness. Odkręćcie potencjometr głośności choćby przy „The Little Boy Lost” i „The Tyger”, by poczuć siłę naporu dźwięku. Oszczędne i często melancholijne faktury fortepianu Wirackiego znakomicie rozniecają nostalgię. Co tu dużo mówić, obcowanie z „William’s Things”, jest niezwykłym doświadczeniem (...)

Teraz trójka muzyków, pozostając w obszarze poezji anglojęzycznej, sięgnęli po dorobek XIX wiecznego amerykańskiego poety i filozofa Henrego Davida Thoreau. To niekwestionowany guru ekologów i ekoentuzjastów, piewca natury i życia w bliskim kontakcie z przyrodą.
Materiał w całości został zarejestrowany w lesie nieopodal Muzeum Ziemi Otwockiej, a muzycy poddając się rytmowi natury, grając razem z nią, odczytują jej intencje. Cały materiał jest dialogiem z najbliższą człowiekowi przestrzenią, z jego naturalnym, pierwotnym otoczeniem.

polifonia.blog.polityka.pl, ocena: 8/10
William’s Things – czyli trio Michała Górczyńskiego (klarnet kontrabasowy), Seana Palmera (wokal) i Tomasza Wirackiego (fortepian) – porzuca tu teksty Williama Blake’a, od którego wzięło nazwę przy okazji pierwszej płyty. I bierze na warsztat guru ekologów Henry’ego Davida Thoreau, na co zresztą ten cały las, obecny w nagraniach non-stop poprzez delikatny ambient ptasich odgłosów (z rzadka przerywany przez jakąś ingerencję ludzką w typie przelatującego samolotu), z miejsca nas naprowadza. Polska muzyka, w szczególności z okolic sceny alternatywnej i jazzowej, ma historię kontaktów z lasem w ostatnich latach – był projekt Forest Underground Kuby Suchara z Robem Mazurkiem, nie pamiętam, czy leśne sesje realizowała Polonka (też z Górczyńskim w składzie – niebawem na Unsoundzie!), ale przynajmniej sesję zdjęciową zrobiła sobie w lesie. Były też ślady ściółki w muzyce elektronicznej. Lasem zajmował się ze świetnym skutkiem Janusz Jurga, a Michał Szturomski katalogował polskie sowy. Gdyby komuś przyszło do głowy urządzić festiwal muzyczny pośrodku puszczy – choć ekologiczne efekty takiego przedsięwzięcia mogłoby być opłakane – miałby w czym przebierać.

To, co na pierwszej płycie wydawało się efemerycznym przedsięwzięciem, tu zamieniło się w zespół z krwi i kości, dobrze ułożony i logicznie wymyślony. Mimo minimalistycznego składu – a może dzięki niemu, bo to kameralne brzmienie jest zarazem wyraziste – grupie o trudnej do wymówienia (dla Polaka przynajmniej) nazwie udaje się stworzyć czytelną i dość nawet łatwą do przyswojenia formułę piosenkową. Dynamiczną, romantyczną, ciągle z mnóstwem stylistycznych zbieżności z nowym romantyzmem, ale takim oczywiście w wersji steampunkowej, utrzymanym w duchu jakiejś XIX-wiecznej nowej fali z alternatywnej ścieżki historii. Podoba mi się to bardzo, podobnie jak poprzednio. Tryby współpracy się dotarły, ekspresja wokalna ma wymiar nieco mniej aktorski niż na pierwszej płycie, kontrolą nad głosem Palmer zaskakuje tu wielokrotnie (choćby schodząc w dół skali w The Moon) – dobrze pamiętają zresztą jego umiejętności ci, którzy słyszeli dwójkowy koncert z pieśniami Philipa Glassa na początku roku. Akordowa podstawa, którą zapewnia fortepian Wirackiego, przeobraża się czasem w bluesujące riffy, a potężny klarnet wymyka się z roli parowej (steampunk!) sekcji rytmicznej. W najlepszym razie jest to noworomantyczny soundtrack na fatalny, klimatyczny koniec świata. W najgorszym – idealna, oparta na dobrych tekstach i dobrze zagrana muzyczno-filozoficzna czytanka z angielskiego. A może jedno nie wyklucza drugiego?

... Jak poprzednio, są tu całkiem przebojowe kompozycje – Nature, Epitaph on the World (ze swobodą wykonywana, chyba moja ulubiona) i I Knew a Man By Sight. Już same ich tytuły układają się w opowieść o tym, czym jest ten album od lirycznej strony. Co do muzycznej – pojawiają się nawiązania do bluesa, gospel, nawet do hip-hopu, jest więc bardzo różnorodnie. A spektakularne i ekspresyjne, zbudowane na nieartykułowanych okrzykach i warknięciach Indeed Indeed I Cannot Tell pozostaje – nie wiem, na ile zamierzoną – krótką opowieścią o klimacie dzisiejszego świata, eksponującego skrajne konflikty. W tym również naszego mikroświata, polskiego, tego, w którym las jest ciągle idealną wizualizacją tak wielu pojęć. Nie będzie nas, będzie… wiadomo co. Zgadzacie się?
(tak, widzę: las rąk)
autor: Bartek Chaciński

Sean Palmer (1977) - trained in theatre and arts in Manchester Metropolitan University, UK. He has been a part of the Warsaw theatre and performance scene since 2000 traversing night clubs to national museums, Ancient Greek musical reconstruction to Broken Beat MC, fringe experiments to opera, solo shows and television, evangelist concerts to vocal improvisation, avant-garde to mainstream. He is an active creator, collaborator and educator. Since 2008 he has lived permanently in Warsaw, PL. He began his own experimental choir in 2010 called GRE BADANIE exploring the boundaries of sound and energy as a carrier of meaning, it is still active. Since 2014 he has been the resident artistic director/conductor of the POLIN museum community choir which performs two new performative concerts yearly. Currently he is preparing the 40 strong choir to perform Philip Glass’s “Knee Plays” as well as a performative reading of the materials found in the temporary exhibition “Estranged: March ’68 and It’s Aftermath.” Sean is not a trained musician, however, has found himself composing for theatre and choirs as well as singing and recording in multifarious settings. Since 2015 he is the front man of the White Kites (psyche rock) and from 2013 The All Stars Dansing Band (just plain rubbish). This year he’s recording the second album with the White Kites (nov 2018) and has just finished an album featuring texts by William Blake entitled “William’s Things” (Oct 2018). The major through line in his work is musicality or sounding. The search for the thing which can move us together regardless if it is a beat, a note a yelp or a growl, because sound can often go where words fail. Apart from all the above ‘arty stuff’, he’s also a big kid, a dad and a husband, has two children, two cats, loves running and doesn’t eat animals.

Tomasz Wiracki (1976) - kompozytor, pianista, projektant dźwięku - absolwent Akademii Muzycznej im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi.
Od wielu lat komponuje na potrzeby filmu, teatru, telewizji. Autor nagrodzonej na festiwalu we Wrześni muzyki do filmu „Żyć nie umierać” (reż. Maciej Migas)
Współpracuje z wieloma wybitnymi i cenionymi postaciami polskiej muzyki oraz filmu.
Prowadzi także aktywne życie koncertowe i wydawnicze.

Michał Górczyński (1977) - klarnecista, kompozytor, pedagog muzyczny. Jest absolwentem warszawskiej Akademii Muzycznej im. F. Chopina. Od 1998 roku zajmuje się komponowaniem muzyki na różne składy instrumentalne („Zróżnicowanie” dwa fagoty i klarnet, „Rondo a la krakowiak” na wrzeszczącego pianistę i klarnet basowy, „Malowanie” na dwa klarnety, fagot, kontrabas, cykle utworów inspirowane językami świata na skrzypce, klarnet i wiolonczelę) oraz muzyki do teatru ( około 25 spektakli dla teatrów dramatycznych i lalkowych). Zajmuje się improwizacją i interpretacją muzyki współczesnej. Występował jako solista z takimi zespołami jak: de Ereprijs, Kwartet Śląski, Filharmonia Szczecińska, Orkiestra Aukso, Filharmonia Wrocławska. Uczestniczył w Międzynarodowych Kursach Muzyki Współczesnej w Darmstadt gdzie prezentował swoje autorskie techniki wykonawcze na klarnecie basowym.
Jest twórcą instalacji, tekstów teoretycznych na temat autorskich teorii, audycji radiowych oraz filmów undergroundowych.
Od 2002 roku współtworzy zespół „Kwartludium” specjalizujący się w wykonywaniu muzyki współczesnej. Od 2008 roku pracuje nad poszerzaniem możliwości brzmieniowych klarnetu basowego inspirując się beat boxem i współpracując z jednym z najlepszych polskich beat boxerów „Tik Takiem” Patrykiem Matelą.
Stypendysta Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu tworzenia alternatywnych podręczników edukacyjnych. Od 2013 roku realizuje projekt „muzyka do języków” tworząc autorską muzykę do języka jidysz (wydana płyta w Multikulti records), do poezji japońskiej (premiera płyty w 2015 roku dla Fortune records) ,poezji perskiej Jalaluddina Rumiego (premiera płyty w roku 2016), poezji indonezyjskiej wraz z Warszawską Grupą Gamelanową i Sahnilem Arifem Farobiansah (2018)

muzycy:
Michał Górczyński: contrabass clarinet
Sean Palmer: vocals
Tomasz Wiracki: piano

utwory:
1. Friendship
2. Indeed indeed I cannot tell
3. Nature
4. The moon
5. Mist
6. Smoke
7. To a march hawk in the spring
8. Epitaph on the world
9. Away
10. Concsience
11. I knew a man by sight

wydano: 2019-10-01
nagrano: Recorded in the forest of Muzeum Ziemi Otwockiej on 14th of June
Recorded, mixed, mastered by Piotr Rychlec Vivisound Studio

more info: www.multikulti.com


Obrazek 1

Obrazek 1


Obrazek 1


Obrazek 1


partner wydawnictwa: